Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

- Przyjmuję panią jako sekretarkę. Przede wszystkim pragnę pani powiedzieć, że najbardziej cenię u swych podwładnych własną inicjatywę.
- Doskonale, panie dyrektorze! Dokąd pójdziemy dziś wieczorem.

X X X

- Czy zdarzyło się już pani spotkać kogoś - pyta młody człowiek dziewczynę - kto nawet lekkim dotknięciem sprawił, że w pani wibrował każdy nerw?
- O tak!
- Kto to był?
- Mój dentysta!

X X X

Do mieszkania dyrektora dzwoni w pilnej sprawie sekretarka. Żona dyrektora odebrała telefon i woła do męża:
- Mietek! Twoje godziny nadliczbowe chcą z tobą mówić...

X X X

Do urzędu zatrudnienia zgłasza się młoda kobieta z dzieckiem na ręku.
- Stan cywilny? - pyta się urzędniczka.
- Wdowa
- Od jak dawna?
- Od pięciu lat.
- No, a to maleństwo? - pyta zdziwiona urzędniczka.
- Proszę pani, to mój mąż umarł, a nie ja.

X X X

Co robią brunetki w długie, samotne wieczory?
Wymyślają kawały o blondynkach.

X X X

Na granicy celnik pyta:
- Kawa, alkohol, papierosy?
- O nie, dziękujemy, mamy tego pełne walizy.

X X X

- Poproszę setę! - żąda przy barze 12-latek
- Chcesz, żebym miała problemy? - oburza się barmanka.
- Problemy to będą później, a teraz poproszę wódkę!

X X X

W aptece klient pyta:
- Czy jest trutka na szczury?
- Oczywiście
- odpowiada aptekarz. - A dla ilu osób pan potrzebuje?!

X X X

W szpitalu zakaźnym zdenerwowany lekarz do pacjenta:
- Już od czterech tygodni leczymy pana na żółtaczkę, a dopiero teraz pan nam mówi, że jest pan Chińczykiem!

X X X

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Czy lekarstwo, które dałam ci przed tygodniem przydało się?
- Tak jest nadzwyczajne! Wątroba już mnie nie boli, syn przestał kasłać, mąż nie ma reumatyzmu, dziadkowi przeszło lumbago, ale najbardziej jestem ucieszona z tego, że wspaniale wyczyściłam nim srebrne sztućce.

X X X

Pewna dama przyniosła do fotografa zdjęcie swojego zmarłego męża.
- Czy mógłby pan je powiększyć?
- Oczywiście proszę pani.
- A usunąć kapelusz?
- Naturalnie, tylko musiałaby nam pani powiedzieć, jak był uczesany.
- Po co? Przecież sami zobaczycie, jak zdejmiecie kapelusz.

X X X

Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia i pyta:
- Misiu, misiu, czy masz zgniłe marchewki?
- Ależ zajączku, u mnie w sklepie nie ma zgniłych marchewek!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza.
- Misiu, misiu, czy masz zgniłe marchewki?
- Ależ ja nie sprzedaję zgniłych warzyw.
Zajączek odchodzi smutny. Misiu postanawia mu zrobić przyjemność i przywozi z hurtowni zgniłe marchewki.
Na trzeci dzień przychodzi zajączek i znów pyta o marchewki. Uradowany misiu wyciąga spod lady zgniłe marchewki, z zajączek na to pokazuje legitymację i uradowany krzyczy:
- Dobra niedźwiedź, mam cię - sanepid!!!

X X X

Syn do ojca:
- Tato, czy jesteś odważnym człowiekiem?
- Oczywiście.
- Bardzo?
- No pewnie.
- To może przeczytasz, co pani napisała w moim dzienniczku.

X X X

Przed porodówką z piskiem hamulców zatrzymuje się samochód. Wyskakuje młody człowiek, szybko otwiera tylne drzwi i nagle chwyta się za głowę:
- O rany! Zapomniałem zabrać żonę...

X X X

Kowalski dostał na urodziny narty wodne. Najpierw ucieszył się, szybko jednak spochmurniał:
-Gdzie ja teraz znajdę pochyłe jezioro?

X X X

- Wszyscy wyjeżdżają na wczasy - żali się żona mężowi. - Tylko ze mnie taki Kopciuszek.
- No to się ciesz, masz życie jak w bajce
- odpowiada mąż.

X X X

Kasjerka w kinie pyta chłopca:
- Dlaczego kupujesz trzeci bilet na ten seans?
- Bo ta pani w przejściu poprzednie dwa mi podarła.

X X X

Nowak wrócił z wczasów w Zakopanem.
- I co, ładnie tam było? -pytają koledzy.
- Trudno powiedzieć, góry wszystko zasłaniają.

X X X

- Co za los być drugim mężem wdowy! - żali się kumpel kumplowi.
- Znacznie gorzej być pierwszym.

X X X

- Co otrzymamy dzieląc osiem na pół? - pyta Jasia nauczycielka.
- To zależy jak podzielimy. Jeśli w poprzek, to dwa zera, a jeśli pionowo to dwie trójki.

X X X

Przed komisją poborową staje młodzian.
- Czy macie jakiś zawód - pyta przewodniczący komisji.
- Tak. Zawiodła mnie dziewczyna.

X X X

Mały zajączek przyszedł do domu pobity. Zdenerwowany ojciec wybiega na polanę.
- Kto pobił mojego syna?
- Ja - odzywa się niedźwiedź.
- To dobrze, dawno się smarkaczowi należało.

X X X

- Proszę zabrać tego kundla. Już czuję jak mi pchły chodzą po nogach - krzyczy zdenerwowana kobieta.
- Azor, chodź tu szybko. Ta pani ma pchły.

X X X

Po bitwie dowódca myśliwców dostaje meldunek od Kowalskiego: W dniu dzisiejszym zestrzeliliśmy pięć samolotów, w tym jeden nieprzyjacielski.

X X X

- Mosiek, coś ty, ożeniłeś się z Rywką? Przecież do niej całe miasto chodziło.
- E, to ci miasto - osiem tysięcy.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    sprawdz autoryzacje brak autoryzacji authorization failed nieautoryzowano 905