Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Poicjant zatrzymuje na drodze blondynkę.
- Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
Dziewczyna wysiada z samochodu, podchodzi do koła, ogląda je uważnie i mówi.
- Na szczęście tylko na dole.

X X X

Fruną dwie wrony i spoglądają na przelatujący obok odrzutowiec.
- Nie rozumiem - mówi jedna - jak można tak szybko latać.
- Też byś tak leciała, gdyby ci się d... paliła!

X X X

Dziewczyna przyszła z chłopakiem do sklepu z butami i prosi o skrzypiące pantofle.
- Jakie mają być: dla panienki czy dla kawalera - pyta sprzedawca.
- Dla ojca, żebyśmy słyszeli kiedy nadchodzi.

X X X

- Zawsze dostaję u państwa pełen talerz zupy, a dzisiaj jest jej tylko trochę na dnie - skarży się klient w restauracji.
- To moja wina, przepraszam - mówi kelner. - Zapomniałem dolać wody.

X X X

- Ach, jakie śliczne dzieciaczki! - zachwyca się pani Stasia, pochylając się nad wózkiem, z którym spaceruje sąsiadka. - Czy obaj to chłopcy?
- Nie, to po lewej to kapusta.

X X X

Na wycieczce szkolnej zepsuł się autokar. Kierowca próbuje go naprawić. Podchodzi do niego chłopiec i mówi:
- A ja wiem, co się zepsuło.
- Dobrze, dziecko. Dam sobie radę. Idź do środka.
Po kwadransie malec wraca:
- A ja wiem, co się zepsuło.
Kierowca go odsyła, ale on znów przychodzi i powtarza swoje.
- No dobrze - mówi kierowca zrezygnowany. - Co się zepsuło?
- Autobus!
- woła chłopiec.

X X X

Proszę o kilogram sardynek - mówi klient sklepu rybnego.
- Włoskich czy hiszpańskich?
- Wszystko jedno. I tak nie zamierzam z nimi rozmawiać.

X X X

Po wakacjach spotykają się trzy mrówki.
- Byłam w Szwajcarii i kupiłam sobie szwajcarski zegarek - chwali się pierwsza.
- A ja byłam w Holandii i przywiozłam sobie holenderską krowę - mówi druga.
Trzecia, która nie była nigdzie, nic nie mówi.
Na drugi dzień spotykają sie znowu.
- Ktoś ukradł mi zegarek - lamentuje pierwsza mrówka.
- A mnie krowę.
Na to trzecia spoglądając na zegarek:
- O rety, już czwarta! Muszę wydoić krowę!

X X X

- Kochasz naturę Jasiu? - pyta nauczycielka.
- Uwielbiam!
- To ładnie z twojej strony, choć tak okrutnie się z tobą obeszła...

X X X

- Mamo, mamo, dzieci się ze mnie śmieją, że mam duże stopy!
- Nieprawda Jasiu, wcele nie masz dużych stóp. A teraz idź szybciutko wyprowadź buciki do garażu, bo zupka stygnie.

X X X

Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
- Róże.
- Proszę, napisz to na tablicy.
- To ja jednak wolę maki...

X X X

Policjant pisze protokół na miejscu wypadku drogowego:
- Lewa noga na trawniku, prawa na ulicy, głowa na krawężniku. - Holender: ż czy rz?
- Policjant kopie głowę i pisze:
głowa także na ulicy.

X X X

Do policjanta stojącego na ulicy podchodzi przechodzień i pyta:
- Panie władzo, czy na tej ulicy jest bezpiecznie?
- Oczywiście! Gdyby tak nie było, nie stałbym tutaj!

X X X

Do płaczącego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:
- Dlaczego pan płacze?
- Zgubił się mój pies patrolowy.
- Proszę się nie martwić. Na pewno odnajdzie drogę do komisariatu!
- On tak. Ale ja???

X X X

Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.

X X X

Mały Szkot mówi do ojca:
- Tato, kup mi na urodziny łyżwy!
- Przecież latem nie jeździ się na łyżwach!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin!

X X X

Dwóch komandosów przed akcją:
- OK. Zsynchronizujmy zegarki. U mnie jest dwunasta.
- U mnie za dwie.
- No dobra... Poczekamy te dwie minuty...

X X X

Syn pisze do ojca list z wojska:
... Tato, we wojsku jestem dopiero trzy miesiące, a już dostałem syfilism...
Odpowiedź ojca: Kochany synu. We wojsku nigdy nie byłem i dlatego na odznaczeniach wojskowych się nie znam, ale noś go z dumą.

X X X

Rozmawiają dwa ślepe konie:
- Może weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej?
- Nie widzę przeszkód!

X X X

Prokurator przesłuchuje policjanta, który uciekającego złodzieja ranił w nogę:
- Dlaczego nie użył pan broni z ostrą amunicją, tylko strzelał do uciekającego z łuku?
- Był środek nocy, nie chciałem nikogo zbudzić!

X X X

Do dwóch policjantów podchodzi Amerykanin, który wyszedł przed chwilą ze swojego eleganckiego auta ze swojego eleganckiego auta i łamaną polszczyzną pyta:
- Jak dojechać do hotelu Forum?
- Najpierw skręci pan w lewo, panie generale, potem prosto i na najbliższym skrzyżowaniu znów w lewo.
Amerykanin dziękuje, wsiada do auta i odjeżdża.
- Skąd wiedziałeś, że to był generał?
- Aleś ty mało spostrzegawczy! Przecież na jego samochodzie pisało General Motors!

X X X

Szef pyta pracownika:
- Dlaczego przyszedłeś dzisiaj do pracy, mówiłeś że masz pogrzeb teściowej?
- Najpierw obowiązki, potem przyjemność.

X X X

Wchodzi policjant do księgarni.
- Proszę jakąś książkę.
- Czy to ma być coś z filozofii czy może coś lżejszego?
- Wszystko jedno, przyjechałem radiowozem!

X X X

- Czy oskarżony był już karany? - pyta sędzia na rozprawie.
- Tak, za konkurencję.
- Za konkurencję się nie karze. Co oskarżony konkretnie robił?
- Takie same banknoty jak mennica państwowa.

X X X

Rozmawiają dwaj mężczyźni:
- Pan żonaty?
- Nie, to kot mnie podrapał

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    nieautoryzowano nieautoryzowano 905 sprawdz autoryzacje no auth