Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

- Moją żona jest chyba nienormalna - zwierza się Kowalski koledze.
- Wyobraź sobie, że ona hoduje w mieszkaniu trzydzieści żółwi!
- Może ona po prostu kocha zwierzęta
- mówi kolega.
- Czy ty wiesz, jak one śmierdzą?! - oburza się Kowalski.
- To otwórzcie okno!
- Akurat! Żeby wyfrunęło moich pięćdziesiąt kanarków!

X X X

- Wie pani, że za gwałt można dostać dziesięć lat? - pyta kierowca autostopowiczkę.
- Dlaczego pan mi to mówi? - dziwi się ona.
- Żeby pani wiedziała, ile dla pani ryzykuję.

X X X

- Słuchaj, ile twoja żona ma lat? - pyta się Kowalski kumpla z pracy.
- Sam nie wiem... Kompletnie się w tym pogubiłem.
- Jak to? Nie wiesz, ile ma lat?
- dziwi się Kowalski.
- Stary, z tego, co mówi moja żona, wynika, że jest młodsza od naszego syna...

X X X

Siedzą dwie krowy na gałęzi i robią na drutach. Nagle przed nimi coś z wielkim hukiem przemknęło.
- Chyba będzie burza, bo słonie nisko latają.
- Nie, one tu blisko mają gniazdo.

X X X

Na ulicy Nowego Jorku do Batmana podchodzi jakiś chuligan i pyta:
- Ty czarna kreaturo! Jak najszybciej dotrę do najbliższego szpitala?
- Powiedz jeszcze raz Ty czarna kreaturo.

X X X

Zakonnica przyjechała do Chicago i przerażona ulicznym ruchem stanęła przy przejściu dla pieszych. Nagle stają przy niej dwaj skini, biorą ją na ręce i przenoszą na drugą stronę jezdni.
- Dziękuję chłopcy - mówi zakonnica.
- Nie ma sprawy! Przyjaciele Batmana są naszymi przyjaciółmi!

X X X

W knajpie podpity wampir Dracula przysiada się do Batmana i mówi:
- Czy wiesz, że jesteśmy do siebie podobni?
- Naprawdę?
- Tak. Ja działam nocą i ty działasz nocą, ja chodzę w czarnym ubranku i ty chodzisz w czarnym ubranku...

Batman nie wytrzymuje i jednym ciosem wybija Draculi wielkie kły, po czym mówi:
- Teraz jesteśmy jeszcze bardziej podobni. Ja nie mam wielkich zębów i ty nie masz wielkich zębów.

X X X

Przychodzi córka do matki i mówi:
- Mamusiu, jestem w ciąży!
- Dziecko, a gdzie ty miałaś głowę?
- Pod kierownicą, mamusiu.

X X X

Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy:
- Lot próbny!

X X X

Żona do męża:
- Kochanie, jakie lubisz kobiety: ładne czy inteligentne?
- Ani jednych ani drugich. Tylko ty mi się podobasz.

X X X

Wieczorna rozmowa małżeństwa w łożu:
- Bądź miły i powiedz mi przed snem coś czułego, np. Kocham cię.
- Kocham cię.
- Powiedz jeszcze: Mój najdroższy skarbie.
- Mój najdroższy skarbie.
- I dodaj coś od siebie.
- Dobranoc.

X X X

Matka do córki:
- Zabraniam ci tak późno wracać do domu. Masz dopiero 17 lat! Ja w twoim wieku...
- Tak, tak, wiem. Ty w moim wieku siedziałaś w domu, bo ja miałam 5 miesięcy.

X X X

Przychodzi renifer do lekarza.
- Co panu dolega?
- A nic, tylko taki ze mnie straszny łoś.

X X X

Mężczyzna do siedzącej obok kobiety:
- Czy broniłaby się pani bardzo, gdybym próbował panią pocałować?
- Broniłabym się ze wszystkich sił, tylko widzi pan, ja jestem bardzo słaba.

X X X

Rozmowa córki z matką:
- Mamo, a jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, to będę tak jak ty z tatą?
- Tak córeczko.
- A jakbym nie wyszła, to będę taką starą panną jak ciocia Ola?
- Tak córeczko.
- No to kurcze fajne perspektywy.

X X X

Rok 3000. Trzy stare krokodyle wylegują się na piasku. Jeden mówi:
- Kiedyś byliśmy zieloni.
- I umieliśmy pływać
- dodaje z żalem drugi.
- Dość tych sentymentów - mówi trzeci - lecimy na łąkę zbierać miód.

X X X

Lasem idzie brudny, hałaśliwie i gburowato zachowujący się dzik. Po drodze depcze kwiatki, kopie napotkane zwierzęta. Wreszcie trafił na polankę, na której stoi ładniutki i czyściutki domek. Dzik wali w drzwi brudnymi racicami.
- Jest Kubuś Puchatek?
- Nie ma
- odpowiada przestraszona mama Kubusia.
- To niech mu pani powie, że prosiaczek wyszedł z wojska.

X X X

Baca wychodzi przed chatę i krzyczy:
- Ale piękny poranek!!!
A echo z przyzwyczajenia:
- mać... mać... mać...

X X X

Stomatolog do pacjenta:
- Proszę się nie obawiać. Nic pan nie poczuje, działam zgodnie z najnowszymi metodami...
- Nie musi pan kłamać. Ja też jestem dentystą.

X X X

Turyści spotykają bacę jadącego furmanką.
- Baco, daleko do Zakopanego?
- Ano, z dziesięć kilometrów.
- A możemy się z wami zabrać?
- No wsiadajcie.

Po godzinie turyści pytają:
- Daleko do tego Zakopanego?
- Teraz będzie ze dwadzieścia kilometrów
- odpowiada baca.

X X X

Jurek idzie ulicą i niesie dużą klatkę. Spotyka Kazia.
- Co tam masz? - pyta Kazio.
- Kupiłem na licytacji papugę. Zapłaciłem za nią 300 złotych i nie wiem, czy naprawdę potrafi mówić.
- Czy potrafi?!
- krzyczy papuga. - A niby kto podbijał cenę?!

X X X

- Czy Marysia lubi kanarki? - pyta hrabina nową służącą.
- Ja tam nie wybrzydzam, proszę pani. Jem wszystko...

X X X

Kangur do matki kangurzycy:
- Gdzie jest nasz mały?
- Nie wiem, musiał mi wypaść. Mam dziurę w kieszeni.

X X X

- Mój brat przebiegł pięć kilometrów w dziesięć minut - mówi Jasio na lekcji WF.
- Nie kłam, nawet mistrz świata nie ma takiego wyniku!
- Nie kłamię, mój brat biegł na skróty.

X X X

Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Wczoraj przespałam się ze sztangistą.
- I jak było?
- Cały czas miałam wrażenie, że przygniata mnie ogromna czterodrzwiowa szafa z maleńskim kluczykiem.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji nieautoryzowano brak autoryzacji wymiana linkow brak autoryzacji