Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Piłkarz przed komisją dyscyplinarną:
- Z jakiego powodu kopnęliście stopera przeciwników?
- Omyłkowo! Słowo honoru! Myślałem, że to sędzia liniowy.

X X X

Po meczu trener upomina piłkarzy:
- Mówiłem, żebyście grali jak nigdy dotąd. Wy natomiast graliście, jakbyście nigdy dotąd nie grali.

X X X

Kolego do kolegi:
- Skaleczyłem się w rękę.
- Bierzesz coś na to?
- Tak! Zwolnienie.

X X X

Pracownik do pracodawcy:
- Szefie, pracuję u pana już pięć lat i jeszcze nigdy nie upomniałem się o podwyżkę...
- I właśnie dlatego pan jeszcze pracuje.

X X X

Do lekarza, świeżo upieczonego docenta, przyszła rodzina z podziękowaniami z wyleczenie chorego.
- Dziękujemy, panie doktorze - mówią.
- Docencie, docencie - poprawia docent.
- Doceniamy, doceniamy...

X X X

Dwie mrówki, uciekając przed słoniem, weszły na drzewo. Śłoń potząsnął gałęzią i jedna mrówka spadła mu na kark. Ta, która została na drzewie, krzyczy do koleżanki:
- Uduś go! Usuś!

X X X

Młoda nauczycielka wpada oburzona do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten mały Kowalski powiedział, że jak się będę jego czepiała, to mnie wywali ze szkoły...
- Który Kowalski...? Ten z III a? No tak, on to może...

X X X

W piaskownicy spotyka się dwóch przedszkolaków.
- Ila masz lat?
- Nie wiem...
- Palisz?
- Palę.
- Pijesz?
- Piję.
- Za dziewczynami się oglądasz?
- Jeszcze nie...
- To znaczy, że masz trzy i pół.

X X X

- Co się tak wczoraj żona darła na ciebie?
- Nie na mnie, na psa.
- Biedny zwiarzak, zabrała mu klucze do domu.

X X X

Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
- Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?
- Bo nie chcę, żeby sąsiedzi myśleli, że cię biję.

X X X

- Poproszę trzy litry paliwa i kapkę oleju - mówi kierowca malucha na stacji benzynowej.
- A może tak przy okazji kichnąć jeszcze w oponki? - ironizuje ajent.

X X X

- Co wam będę długo opowiadał - wędkarz mówi kolegom o swym sukcesie. - Kiedy wyciągnąłem z wody tego suma, woda w jeziorze obniżyła się o pół metra.

X X X

Kowalski przechodzi koło stawu w parku i dostrzega w wodzie człowieka.
- Czy pan wie, że w tym stawie nie wolno się kąpać?
- Ja nie pływam, ja tonę!
- A, to bardzo przepraszam.

X X X

Żona robi wieczorem wyrzuty mężowi:
- Ależ ty jesteś nieokrzesany! Przychodzisz do domu, zjadasz kolację i od razu komenderujesz że mamy iść do łóżka. A może być tak porozmawiał o sztuce, duszy...
Mąż obiecał poprawę. Następnego dnia pyta:
- Słuchaj, Hela, czytałać Rembrandta?
- Nie...
- odpowiada zaskoczona małżonka.
- No to do łóżka!

X X X

Starsza pani zgłosiła się do biura detektywów.
- Od jakiegoś czasu podejrzewam, że mąż mnie zdradza. Chciałabym więc wynająć u państwa detektywa. Tylko bardzo proszę o najgorszego, jakiego macie.
- Najgorszego?
- pyta zaskoczony właściciel biura. - Dlaczego?
- Mnie nie wolno denerwować
- odpowiada klientka.

X X X

W nocy facet wstaje z łóżka i chodzi po sypialni. Żona się budzi i mówi:
- Co tak chodzisz?
- Bo mam ochotę na seks - stwierdza mąż.
- No to chodź - mówi żona.
- No to chodzę - odpowiada mąż.

X X X

Jasiu do dziadka:
- Dziadku, masz jeszcze zęby?
- Nie.
- To potrzymaj mi kanapkę.

X X X

- Tato, ja już mam dość sanek, nie chcę więcej chodzić na sanki.
- Synku, nie narzekaj, ciągnij...

X X X

Pewien aktor, grający króla, w pewnym momencie ma odczytać list. Koledzy, wiedząc, że nie nauczył się tej kwestii, postanowili zrobić mu kawał i podłożyli pustą kartkę. Na scenie król bierze list od rycerza, rozwija, patrzy, po czym oddaje mu ze słowami: - Jestem zmęczony, czytaj, rycerzu...

X X X

Kowalski wraca z suto zakrapianych imienin. Wsiada do tramwaju, który rusza, lecz po chwili grzęźnie w korku. Postój trwa, samochody powoli przesuwają się do przodu, a tramwaj wciąż stoi. Kowalski podchodzi do motorniczego i krzyczy:
- Panie, zmień pan pas, bo cały dzień tu przestoimy!

X X X

Pan domy mówi do gościa:
- Co za okropna burza! Martwię się bo moja żona trzy godziny temu wyszła do miasta...
- Nie martw się. Na pewno schroniła się przed burzą w jakimś sklepie.
- I właśnie to mnie niepokoi.

X X X

Mały Jasio, wbrew zakazom cioci, wspina się na drzewo.
- Ty mały łobuzie! Jak spadniesz i połamiesz nogi, to nawet do mnie nie podchodź!

X X X

Kowalska piekła imieninowy tort, do którego nieopatrznie zamiast rodzynek dosypała śrutu, który Kowalski ukrył przed dziećmi w kuchennej szafce. Dzień po przyjęciu Kowalska spotkała koleżankę i zapytała z nadzieją:
- Ale udało mi się ciasto, nie?
- O tak! Ale gdy mój mąż dziś rano kichnął, to zabił kota!

X X X

Spotykają się dwie plotkary:
- Widziałaś, jak Kaśka zbrzydła?
- No! Aż miło popatrzeć.

X X X

Nie podoba mi się pani, nie podoba - mówi cicho lekarz, badając pacjentkę.
- I wzajemnie! - pada odpowiedź.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 4
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    wymiana linkow 905 nieautoryzowano sprawdz autoryzacje authorization failed