Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Rosjanin siedzi u fryzjera. W pewnej chwili fryzjer nachyla się i dyskretnie mówi:
- Chyba ma pan wszy...
- Dureń, nie zna się na technice! To nie wszy, to zmotoryzowany łupież!

X X X

Kowalski poszedł do fryzjera ogolić się. Zajął się nim młody praktykant, zacinając Kowalskiego niemiłosiernie.
- Ja też poproszę o brzytwę - woła Kowalski.
- Chce się pan ogolić?
- Nie, bronić!

X X X

Wynalazca prezentuje w urzędzie Patentowym swój wynalazek - niewielkie pudełeczko z dziurką i mówi:
- W ten otwór wkładamy twarz. W środku są dwie brzytwy, które błyskawicznie golą.
- Ale przecież każdy ma inne rysy twarzy!
- Tylko przy pierwszym goleniu!

X X X

- Jasiu, dlaczego Józio tak okropnie płacze?
- Bo jem ciastko, a Józiowi nie chcę dać.
- A jego ciastko zjedzone?
- Tak, mamusiu, i on też krzyczał, kiedy je jadłem...

X X X

- Tatusiu, czy jak byłeś mały, to też dostawałeś lanie od swojego taty?
- Tak, dostawałem.
- A czy dziadek też dostawał w skórę od swojego ojca?
- Dostawał.
- A czy ojciec pradziadka też go bił?
- No pewnie. Ale dlaczego o to pytasz?
- Bo chciałbym ustalić, kto zaczął.

X X X

Dziewczyna do chłopaka:
- Och, kochany - szepcze ona - nie mogę wprost wyrazić uczucia, które porusza moje wnętrze.
- Ze mną jest to samo. Nie powinniśmy byli tych śliwek popijać piwem.

X X X

- Czy wierzysz w diabła? - pyta ksiądz Jasia na lekcji religii.
- Myślę, że z tym diabłem jest tak, jak ze Świętym Mikołajem. W końcu okaże się, że jest nim mój ojciec.

X X X

- Jaka jest różnica między urzędem skarbowym a zakładem fryzjerskim?
- W urzędzie skarbowym golą dokładniej.

X X X

Milicjant zatrzymuje studenta:
- Dowodzik poproszę - mówi milicjant.
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - odpowiada student.
- Obijamy się?
- Obijamy
- potwierdza student.
- O studiujemy
- To ja studiuje
- mówi student.

X X X

Mały staś prosi starszego brata:
- Poproś mamę, żeby mi dała na kino.
- Mama jest tak samo moja, jak i twoja.
- Tak, ale ty ją dłużej znasz.

X X X

Zdyszany Kowalski wpada na stację.
- Panie, pociąg do Sosnowca jeszcze stoi?
- Leć pan szybko na trzeci peron, może pan go złapie.
Kowalski biegnie i po paru minutach wraca.
- I co, nie złapał go pan?
- Złapałem, ale mi się wyrwał!

X X X

- Zobaczycie, że na ostatnim okrążeniu wyjdzie na prowadzenie ten w czerwonym krawacie.
- W jakim krawacie? To język!

X X X

W przedszkolu w Związku Radzieckim pani pyta dzieci:
- Gdzie dzieci mają najpiękniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim
- odpowiadają dzieci.
- A gdzie mają najpiękniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim.
- A gdzie mają najwięcej słodyczy?
- W Związku Radzieckim.

Nagle pani widzi, że jedno dziecko bardzo płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani.
- Bo bardzo chciałabym mieszkać w Związku Radzieckim.

X X X

Mosiek budzi się w nocy i widzi, że z jego łoża wystają trzy pary nóg. Jeszcze trochę zaspany liczy dla pewności:
- Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi?
Powtarza: - Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi?
Wyskakuje z łóżka i znów liczy:
- Moje nogi, Salci nogi... A ja głupi się denerwował!

X X X

Pacjent do lekarza:
- Dzień dobry, panie doktorze, jestem Napoleon Bonaparte.
- Na coś się pan uskarza?
- Ależ ze mną jest wszystko w porządku, gorzej z moją żoną. Ona twierdzi, że nazywa się Kowalska...

X X X

Turyści proszą bacę, żeby im pokazał Giewont. Baca prowadzi ich za dom i wskazuje:
- Widzicie tę górę?
- Tak
- mówią turyści.
- No, to nie jest Giweont. A widzicie tę drugą górę?
- Nie
- odpowiadają.
- I to jest właśnie Giewont.

X X X

Stary rolnik opowiada wnukowi:
- Przed wojną to były czasy! Na naszym polu pszenica rosła taka wysoka, że musiałem stawać na palcach, żeby dosięgnąć kłosów.
- A ile dziadek miał wtedy lat?
- pyta wnuk.
- Dwa...

X X X

Blondynka przekroczyła prędkość. Zatrzymał ją policjant.
- Pani nazwisko, proszę.
- Brzęczyszczykiewicz.
- Może pani przeliterować swoje nazwisko?
- S-w-o-j-e-n-a-z-w-i-s-k-o.

X X X

Kowalscy wybierają się do znajomych. Nagle Kowalska daje mężowi ubranka ich czwórki dzieci i mówi:
- Dzisiaj ty je ubierzesz, a ja na was potrąbię...

X X X

Żona Kowalskiego wywołuje duchy:
- Duchu!... czy jesteś moim mężem?
- Tak... to ja!
- A czy jesteś szczęśliwszy niż za życia?
- Tak.
- A gdzie jesteś?
- W piekle.

X X X

Dzwonek. W progu mieszkania stoi mężczyzna.
- Słucham pana - mówi właściciel.
- Czy to panu przecieka rura?
- Nie.
- A czy tu mieszkają państwo Kowalsce?
- Już nie. Wyprowadzili się trzy miesiące temu.
- Co za ludzie! Zamawiają hydraulika, a potem się wyprowadzają!

X X X

Nowa wychowawczyni jest zdziwiona, że na obozie piętnastolatków grupę dziewcząt od grupy chłopców rozdziela pięćdziesięciometrowy staw.
- Proszę zaufać mojemu wieloletniemu doświadczeniu - mówi kierownik obozu. - Dzięki temu pod koniec wakacji wszyscy umieją pływać.

X X X

- Czy jest mielone?
- Mielim.
- To ja poczekam.
- Nie trzeba, mielim wczoraj.

X X X

W gabinecie dyrektora banku zjawia się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucz do sejfu.
- Czy pani oszalała?! To niemożliwe!
- To straszne. Ja codziennie tak muszę się męczyć z tą szpilką...
- Z jaką szpilką?
- No, żeby otworzyć sejf i zrobić tam porządek.

X X X

Mąż myśliwy dzwoni z polowania do domu:
- Zosiu, kochanie, czekaj na mnie. Będę za dwie godziny.
- Jak tam łowy?
- Świetnie. Przez cały miesiąc nie będziemy kupować mięsa.
- Co, ubiłeś jelenia?
- Nie, przepiłem całą pensję...

X X X

Nowożeńcy meldują się w recepcji hotelu:
- Proszę pokój na dobę - mówi świeżo poślubiony małżonek.
- Ma pani szczęście - mruga portier do panny młodej - zwykle bierze pokój na godzinę!

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    no auth sprawdz autoryzacje wymiana linkow authorization failed sprawdz autoryzacje