Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Przed automatem z napojami stoi mężczyzna, bez przerwy wykonuje kilka czynności: wrzuca monetę, naciska guzik, otwiera wyskakującą z automatu puszkę i wypija zawartość. Zniecierpliwieni ludzie z kolejki krzyczą:
- Jak długo można czekać! Pospiesz się pan!
- Nie mogę! Cały czas wygrywam
- pada odpowiedź.

X X X

Dwaj koledzy wybrali się do lasu na biwak. W nocy jeden budzi drugiego:
- Marcin, co widzisz?
- No księżyc, gwiazdy...
- I co to oznacza?
- Nie wiem. Pogodę na jutro?
- To znaczy, że nie ma namiotu!

X X X

- Wiesz, ja to mam przechlapane w domu. Dwa razy w tygodniu muszę sprzątać, myć okna, podłogi, garnki...
- A twoja żona?
- Ona na szczęście potrafi myć się sama.

X X X

Przychodzi blondynka do sklepu, by kupić radio.
- Mamy świetne odbiorniki produkcji japońskiej - zachwala sprzedawca.
- Nie, nie znam japońskiego.

X X X

- Wiesz, tego robotnika, który naprawiał nam dach, potrącił samochód.
- Co za czasy! Nawet na dachu człowiek nie jest bezpieczny.

X X X

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Dlaczego do tej pory nie wyszłaś zamąż? - pyta jedna.
- Wystarczy, że mam psa, który warczy, klnącą papugę i kota, który włóczy się po nocach...

X X X

Przy obiedzie Jaś sięga przez stół po sałatkę.
- Nie masz języka? - strofuje go matka.
- Mam, ale trochę z krótki - odpowiada rezolutnie chłopiec.

X X X

Dwie muchy grają w piłkę w filiżance. Po niezbyt udanym podaniu jedna mówi do drugiej:
- Staraj się! Za tydzień gramy w pucharze!

X X X

Na targ wjeżdża facet z wozem ziemniaków i woła:
- Ziemniaki, kartofle przywiozłem!
A na to zbulwersowany koń odwraca się i mówi:
- Tak, ty przywiozłeś...!

X X X

Ciocia do siostrzeńca:
- Jaki jesteś do mnie podobny!
- To nic ciociu, przecież chłopcy nie muszą być ładni.

X X X

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Jest fawkulce?- Nie mamy żadnych fawkulców - odpowiada sprzedawczyni.
Na drugi dzień facet przychodzi i znów pyta:
- Jest fawkulce?
- Nie ma!
- Aha. To może ja poproszę fa w sprayu...

X X X

Rzecz dzieje się w sali egzaminacyjnej, pełnej policjantów. Egzaminator mówi do nich:
- Będę zadawał pytania. Kto odpowie poprawnie, może wyjść z sali.
Zadaje pierwsze pytanie:
- Jakiego koloru jest duży biały fiat?
Na sali zapada grobowa cisza.
Nieśmiało zgłasza się jeden z policjantów:
- Biały?
- Brawo, może pan wyjść!

Następne pytanie:
- Ile kół ma czterokołowy maluch?
Na sali grobowa cisza.
Nagle nieśmiało zgłasza się policjant:
- Biały?

X X X

Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają cztery nogi.
Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go... żona:
- Kochany, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku.
Czy już się z nimi przywitałeś?

X X X

Żona zadręcza męża, aby załatwił jej pogrzeb z orkiestrą.
Ten puszcza to mimo uszu, bo małżonka niestara i zdrowa.
- No i co załatwiłeś mi ten pogrzeb z orkiestrą? - pyta się żona po raz setny.
- Tak, masz być gotowa jutro, na pierwszą.

X X X

Dwóch mężczyzn w restauracji.
- Na co ty tak bez przerwy się patrzysz?
- Na swoje palto w szatni.
- Po co?
- Bo twoje zniknęło przed godziną.

X X X

- Jak panu smakował kotlecik? - zapytał kelner.
- Zwierzę, z którego pochodziło to mięso, musiało być niezwykle zdrowe.
- Skąd pan wie?
- Skoro dożyło tak sędziwego wieku.

X X X

- Czy macie kawior? - pyta gość. - Tyle się o nim słyszy i czyta, a ja go nigdy nie próbowałem.
- Co pan powie?
- zdziwił się kelner. - Nigdy? W takim razie mamy kawior!

X X X

Gość zamawia żurek, bigos i dwie bułki.
- Panie kelner - krzyczy gość - przecież te bułki są mokre!
- Co ja na to poradzę? Gdy człowiek niesie w jednej ręce talerz z żurkiem, w drugiej ręce talerz z bigosem, a bułki pod pachami, to chyba ma prawo się spocić.

X X X

Pchła do pchły:
- Gdzie byłaś na wakacjach?
- Na krecie.

X X X

Jaś wraca do domu po pierwszym dniu ze szkoły.
- Czego nowego się dowiedziałeś? - pyta tata.
- Że inne dzieci mają znacznie wyższe kieszonkowe.

X X X

Król zwierząt wezwał poddanych i mówi:
- Ci z was, którzy są mądrzy przejdą na prawą stronę, a ci, którzy są ładni, na lewą.
Zwierzęta poprzechodziły, została tylko żaba. Lew pyta:
- A ty co?
- Przecież się nie rozerwę
- odpowiada żaba.

X X X

Nad Wielki Kanion Kolorado dociera wycieczka. Przewodnik mówi:
- Przed nami największy kanion na świecie. Ciekawostką jest to, że echo odpowiada dopiero po minucie.
Któryś z turystów chce to sprawdzić i krzyczy:
- Dwunasta!
Echo odpowiada:
- Dwunasta jeden!

X X X

Japoński turysta wchodzi do sklepu w polsce i mówi:
- Yokoschiko muro makumoto ogamuczi tonik.
- Jedną butelkę czego?
- dopytuje się sprzedawca.

X X X

Mama krzyczy na grymaszącą córeczkę:
- Czy wiesz, co się dzieje z dziewczynkami, które nie chcą zjeść całego obiadku?
- Wiem! Pozostają szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy!

X X X

Blondynka jedzie jednokierunkową ulicą. W pewnym momencie policjant każe jej zjechać na pobocze i pyta:
- Dokąd pani zmierza?
- Właściwie nie wiem, ale chyba się spóźniłam, bo wszyscy już wracają.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 1
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji 905 brak autoryzacji brak autoryzacji wymiana linkow