Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Egzamin na policjanta:
- Co to jest - pyta egzaminator- zaczyna się na "B" i wszyscy w tym chodzą?
- Buty.
- Znakomicie, przyjęty! Poproś następnego.

Nowo upieczony policjant wychodząc z sali szepcze:
- Jak będą pytać o chodzenie, mów, że to buty.
Po chwili:
- Co to jest: wisi na ścianie i chodzi, na literę "Z"?
- A ma sznorówki?
- Nie.
- No to zandały!

X X X

Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiadkiem. No i maluch pyta:
- Mamooo... czy ja jestem miś grizzly?
- Nie syneczku, ty jesteś miś polarny.

Po jakimś czasie:
- Mamooo. czy ja jestem miś brunatny?
- Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny.
Znowu po chwili:
- Mamooo... a może ja jestem miś koala?
- Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny.

Po chwili zastanowienia miś mówi:
- To kurde, dlaczego jest mi tak zimno?

X X X

- Najdroższa, czy zostaniesz moją żoną? - oświadcza się zakochany młodzieniec swojej wybrance.
- Tak, ale pamiętaj, że mój przyszły mąż musi bardzo dobrze zarabiać, umieć gotować, sprzątać, wszystko w domu naprawiać, słuchać mnie i spełniać każde moje żądanie.
- W takim razie, skoro już klęczę, to pozwolicz, że się za tego biedaka pomodlę.

X X X

Do naczelnika więzienia przychodzi małżonka jednego z osadzonych.
- Czy mógłby pan przydzielić mojemu mężowi lżejszą prace? - prosi.
- Ale przecież on pracuje w biurze - dziwi się naczelnik.
- Taj, ale po nocach kopie jeszcze jakiś tunel.

X X X

Córka dzwoni do matki i płacząc, mówi:
- Jego nadal nie ma w domu, a jest już tak późno. Może znalazł sobie inną?
- Ty zaraz myślisz o najgorszym. Może po prostu wpadł pod samochód.

X X X

- Nazwałeś swoją siostrę głupią. Natychmiast ją przeproś i powiedz, że żałujesz - każe Krzysiowi ciocia.
Chłopiec podchodzi do dziewczynki i mówi:
- Żałuję, że jesteś głupia...

X X X

Przychodzi blondynka do restauracji i mówi:
- Poproszę porcję frytek.
- Niestety, proszę pani, skończyły się nam ziemniaki
- poinformowała kelnerka.
- Nie szkodzi, zjem z chlebem.

X X X

Czerwony Kapturek jedzie do babci rowerem. W lesie zatrzymał go wilk, połamał rowerek. Zobaczył to miś i kazał wilkowi zespawać rowerek. Nazajutrz sytuacja się powtórzyła i wilk znowu musiał go spawać. Trzeciego dnia wilk pobiegł do babci, zjadł ją i położył się do łóżka. Przychodzi Kapturek i pyta:
- Babciu, a dlaczego masz takie czerwone oczy?
- To od spawania kochana, od spawania...

X X X

Do wróżki przyszła młoda kobieta:
- Niestety, ale karty mówią. że mąż panią zdradza!
- Niemożliwe. Może ułożyła je pani odwrotnie?

X X X

Sędzia zwraca się do oskarżonej:
- To prawda, że zabiła pani swojego męża podczas meczu piłki nożnej?
- Tak, Wysoki Sądzie!
- Jakie były jego ostatnie słowa?
- Strzelaj! Szybciej, strzelaj!

X X X

Pewien milioner wrócił niespodziewanie do domu i zobaczył w swoim fotelu lokaja z kieliszkiem najlepszego koniaku i cygarem w ustach. Zdenerwowany zawołał:
- Nieźle się urządziłeś! Jeszcze ci tylko mojej żony brakuje!
- Chciałem do niej iść, ale ogrodnik już mnie uprzedził.

X X X

Wnuczka pyta babcię:
- Babciu, kto to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, podbiega do szafy, otwiera drzwi i z szafy wypada szkielet.
- Popatrz wnusiu, na śmierć zapomniałam.

X X X

W trakcie emisji reklamy telewizyjnej żona zwraca się do siedzącego obok męża:
- Wiesz, kochanie, też chciałabym mieć takie piękne, błyszczące futro jak w tej reklamie...
- To zacznij jeść Whiskas
- odpowiada mąż.

X X X

- Kiedy Eskimos powie, że zima jest naprawdę surowa i siarczysta?
- Kiedy psy w zaprzęgu łamią mu się na zakręcie...

X X X

Ulicami miasta ucieka w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie mężczyzna i bije ją deską po plecach.
Zatrzymuje go przechodzień i krzyczy:
- Co pan robi tej biednej kobiecie?!
- To nie jest kobieta, to moja teściowa.
- To kantem ją pan walnij, kantem!

X X X

- Moja starsza siostra to ma szczęście! - mówi Jaś do kolegi.
- Dlaczego?
- Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę albo dać jej czekoladę.
- No i co?
- Przyniosła 20 czekolad.

X X X

Na lekcji polskiego.
- Jaki temat przerabialiśmy na ostatniej lekcji gramatyki?
- Zaimki.
- Jasiu, proszę wymienić dwa zaimki.
- Kto? Ja?
- Bardzo dobrze.

X X X

- Co dziś będzie na obiad?- Jeszcze nie wiem.
- Obiad ma być za pół godziny, a ty nie wiesz, co ugotować?!
- Bo my nazwy nadajemy dopiero wtedy, gdy potrawy są już gotowe.

X X X

Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje?
- Od 15 lat.
- Sam?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało...
- Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?!

X X X

Dziennikarz pyta akwizytora, jak udało mu się sprzedać dużą ilość trylogii Sienkiewicza.
- M.. mówi... mówiłem: K..kupi...pa...pan k... k... książ... książkę cz... czy m... mam j... ją prze... przeczyt... przeczytać n... na g... głooo... głos?!

X X X

Siedzi baca przed chatką. Przed bacą kloc drewna i kupka wiórków. Przychodzi turysta i pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, cółenko sobie strugom.

Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do łopaty sobie strugom.

Następnego dnia: Baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykalacke...

X X X

Rozmowa zasłyszana przy kasie PKP:
- Poproszę bilet.
- A dokąd?
- A co pani taka ciekawa?

X X X

Lucyfer dzwoni z propozycją do Świętego Piotra:
- Może rozegralibyśmy jakiś mecz piłkarski? Na przykład drużyna piekła przeciw niebu. Co ty na to?
- Chyba nie warto. Nie macie żadnych szans
- odpowiada Święty Piotr. - Przecież najlepsi piłkarze są w niebie.
- Nie jest tak źle
- śmieje się diabeł. - U nas są sędziowie.

X X X

- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy? - dopytuje się niedźwiedź.
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem
- coraz bardziej dziwi się miś.
- Wczoraj siedziałem sobie na łące i słuchałem śpiewu słowika. No i tak bardzo się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki...

X X X

Kowalski wygrał dużą sumę w totolotka. Kolega z zazdrością mówi do niego:
- Ty to masz szczęście. Będziesz mógł za to kupić dzieście tysięcy kufli piwa!
- No i co z tego? Nie wystarczy mi już na papierosy!

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji no auth nieautoryzowano brak autoryzacji wymiana linkow