Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Przychodzi krowa do sklepu i mówi do sprzedawcy:
- Poproszę 2 kg mączki kostnej.
Po namyśle zmienia zdanie:
- Niech pan dorzuci jeszcze 10. Jak szaleć, to szaleć!

X X X

W niebie spotykają sę dusze dwóch facetów.
- Ja umarłem z zimna. A ty? - pyta jeden z nich.
- Ze zdenerwowania. Wracam do domu, widzę nagą żonę w łóżku, więc szukam kochanka. Nie mogłem go znaleźć i tak się zdenerwowałem, że umarłem.
- No widzisz, gdybyś wtedy zajrzał do lodówki, obaj byśmy żyli.

X X X

- Jak zaczyna się każdy przepis w książce kucharskiej Szkota?
- "Pożycz od sąsiada kilo mąki..."

X X X

Żona przygląda się mężowi, który wrócił późno do domu.
- Co masz na czole? To pewnie szminka jakiejś kochanki?
- Nie, to krew, uderzyłem się...
- No, to masz szczęście...

X X X

Juhas wyjechał do dużego miasta. Na dyskotece dziewczyna przedstawia mu się:
- Joanna jestem.
- A jo Antek, też z gór.

X X X

- Mam już ciebie powyżej uszu! - krzyczy nauczyciel zdenerwowany zachowaniem ucznia. - Chciałbym być twoim ojcem przez tydzień, już ja bym cię nauczył.
- Dobrze, panie profesorze, porozmawiam o tym z moją mamą... Może się zgodzi.

X X X

Na boisku szkolnym rozmawia dwóch kolegów:
- Wczoraj rzucałem monetę z postanowieniem, że jeśli wypadnie reszka wezmę się do nauki, a jeśli orzeł, to pójdę na dyskotekę.
- I co, wypadł ci orzeł?
- No pewnie, ale dopiero za piątym razem.

X X X

Rzecz dzieje się w pociągu. W pewnym momencie współpasażer mówi do kobiety.
- Czy mogłaby pani powiedzieć swojemu synkowi, żeby mnie nie przedrzeźniał?
- Oczywiście. Synku, nie zachowuj się jak idiota!

X X X

- Barman proszę szybko podać kieliszek koniaku dla mojego kolegi, który właśnie zemdlał!
- Nie mamy koniaku. Jest tylko czysta.

"Zemdlony" otwiera jedno oko i zbolałym szeptem mówi:
- Może być...

X X X

- Słyszałeś, że naszego kominiarza potrącił samochód?
- No tak, ja zawsze mówiłem, że w naszym mieście kierowcy jeżdżą jak wariaci. Ale żeby po dachach!!!

X X X

- No i co z tym autem? - pyta się szefa zakładu naprawczego właściciel samochodu.
- Powiem szczerze. Gdyby to był koń, to kazałbym go zastrzelić...

X X X

Starszy pan mówi do lekarza:
- Panie doktorze, mam kłopoty. Każdej nocy śni mi się, że do mojego pokoju wbiegają nagie dziewczyny.
- I chce pan, aby ten sen już więcej się nie pojawiał?
- Mnie on specjalnie nie przeszkadza, ale niech pan coś zrobi, żeby one tak strasznie nie trzaskały drzwiami!

X X X

Pański stan zdrowia wymaga natychmiastowej operacji
- komunikuje choremu lekarz w szpitalu.
- Nigdy się na to nie zgodzę! Wolę umrzeć! - odpowiada pacjent.
- Jedno drugiego nie wyklucza...

X X X

Na sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który zniszczył ppan w tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko...

X X X

Rozmowa na placu budowy:
- Panie majstrze, łopata mi się złamała!
- To oprzyj się o betoniarkę...

X X X

- Kaziu - dopytuje się mama - jak czujesz się w szkole?
- Jak w komisariacie. Ciągle pytają, a ja nic nie wiem.

X X X

Jaś przygląda się mamie, która od kilku godzin sprząta mieszkanie. W końcu mówi:
- Nie mogę patrzeć, jak się tak strasznie męczysz. Wychodzę!

X X X

Na komisariacie policji dzwoni telefon:
- Ratunku! Natychmiast przyjeżdżajcie! Do domu włamał się kot!
- Kot to nie powód, żeby zaraz dzwonić na policję. A kto mówi?
- Papuga!

X X X

Klient w restauracji zwraca się do kelnera:
- Czy w waszym lokalu muzycy grają zgodnie z życzeniem gości?
- Oczywiście, proszę pana
- odpowiada kelner.
- Chciałbym więc prosić, żeby zagrali w domino.

X X X

Nowak zatrzymuje taksówkę:
- Jest pan wolny? - pyta.
- Bynajmniej, bardzo szybki - odpowiada taksówkarz.

X X X

Żona robi wymówki mężowi:
- Nigdzie mnie nie zabierasz ze sobą! Ani do kina, ani na zabawę, nawet na spacer...
- Nieprawda
- oburza się mąż. - A jak rok temu złamałaś nogę, to kto cię zabrał na pogotowie?

X X X

Kowalska wróciła z pierwszych zajęć kursu prawa jazdy.
- Chcesz, żebym ci opowiedziała, jak zakończyła się moja dzisiejsza jazda po mieście, czy wolisz o tym przeczytać jutro w gazecie?

X X X

Pod szpital podjeżdża karetka z czterema rannymi.
- Miał pan przywieźć jednego! - dziwi się lekarz.
- Wiem, jednego zabrałem z domu, ale po drodze załatwiłem jeszcze trzech...

X X X

Dzwonek do drzwi. Mąż otwiera, patrzy, a w progu stoi teściowa z wielką walizką w ręce.
- O, mamusia! Jak to miło, że nas odwiedziłaś. A na długo mama do nas przyjechała?
- No wiesz, zięciu, na tak długo, ile ze mną wytrzymacie...
- To nawet herbaty się mama nie napije?

X X X

- Czy pomogły ci ćwiczenia zalecone przez lekarza? - pyta otyłego mężczyznę jego znajomy. - Dosięgasz już palców u nóg?
- Jeszcze nie sięgam, ale mogę je już zobaczyć...

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    905 brak autoryzacji brak autoryzacji sprawdz autoryzacje nieautoryzowano