Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Do siedzącego w kącie ze znudzoną miną mężczyzny podchodzi jeden z gości.
- Widzę, że pan też się niezbyt dobrze bawi.
- Faktycznie, jakoś tu nudno.
- No to wychodzimy?
- Nie mogę, jestem gospodarzem przyjęcia.

X X X

Dziewczyna do narzeczonego:
- Czy lubisz dzieci?
- Oczywiście, na troje już płacę alimenty.

X X X

Przepychanka przy wejściu do autobusu:
- Proszę mnie przepuścić, mam jaja...
- Nie tylko pan!
- Ale ja mam kurze!
- Przepuśćcie inwalidę.

X X X

- Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty
- mówi jeden. - A jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo.
- A jak stanie na sztorc?
- pyta drugi.
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty.

X X X

- Straszna dzisiaj pogoda sąsiadko.
- Oj tak i jakie błoto. Aż pięciu chłopców musiałam wykąpać, zanim trafiłam na mojego syna.

X X X

- Był tu dzisiaj pewien młody człowiek i prosił o twoją rękę - mówi ojciec do córki.
- I zgodziłeś się tatusiu?
- Chłopak bardzo mi się spodobał, więc wybiłem mu ten pomysł z głowy.

X X X

Jeden z wybitnych polskich aktorów był nieustannie nagabywany przez pewną damę o rozmowę. Żeby się od niej uwolnić postanowił udawać, że się jąka. Jąkał się tak bardzo, że nie udało mu się wykrztusić z siebie ani jednego zdania. W końcu zdumiona dama mówi:
- Ależ mistrzu, jeszcze niedawno na scenie mówił pan poprawnie.
_ Pppproszę pppani, czegoż się nnnie rrrobi dddla pppieniędzy.

X X X

Szatnia w łaźni. Na wieszakach wiszą ubrania. W jednym z nich dzwoni telefon komórkowy. Rozbierający się obok mężczyzna wyciąga komórkę i pyta:
- Cześć kochanie, o co chodzi?
Po chwili:
- Ale ile to futro kosztuje? 5000 złotych? Trochę drogo, ale dobrze, kup sobie.
Po zakończeniu rozmowy facet bierze komórkę i wchodzi do pomieszczenia łaźni. Już od drzwi woła:
- Chłopaki, czyj to telefon?

X X X

Wysoko na drzewie między gałęziami tkwi roztrzaskany maluch. Pod drzewem siedzi kierowca i trzyma się za głowę.
Przechodzień pyta go:
- Jak pan go tam wpakował?
- Że mały - wiedziałem, że nie ma przyspieszenia - wiedziałem, ale że skurczybyk byk się boi psów - nie wiedziałem.

X X X

Do pijanego podchodzi policjant.
- Nazwisko!
- Kowalski.
- Dobra, dobra. Wy wszyscy jesteście Kowalscy!
- No dobrze. Nazywam się Henryk Sienkiewicz.
- O widzicie! Trzeba było tak od razu mówić, a nie kłamać, że jest pan jakimś tam Kowalskim!

X X X

Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i pyta:
- Kto zabił ostatniego dinozaura?
Cisza.
- No kto?
Zza krzaka wychyla się zajączek:
- To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!

X X X

Nowak przegląda dzienniczek syna i krzyczy:
- Znowu pała z biologii.
- To przez te dinozaury
- odpowiada syn.
- To znajdź sobie innych kolegów!

X X X

W telewizji trwa talk-show z udziałem dinozaura. Prezenterka pyta:
- Jakim cudem przeżył pan do naszej ery?
- Jadłem zupy Knorra, piłem Pepsi, jadłem w Pizza Hut i myłem włosy szamponem Timotei.

X X X

W mieszkaniu dzwoni telefon. Kowalski, ojciec trzech dorastających córek, podnosi słuchawkę.
- Halo, czy to ty żabciu? - słyszy ciepły baryton.
- Nie, przy telefonie właściciel stawu.

X X X

Baca wlecze do lasu zdechłego psa. Sąsiad zagaduje:
- A co się stało, kumie?
- Aaaa... musiołem go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to nie był!!!

X X X

- Daję głowę, że mój klient jest niewinny - mówi adwokat.
- Proponuję, żeby głowę obrońcy włączyć do akt - stawia wniosek prokurator.

X X X

Przychodzi blondynka do sklepu z butami:
- Proszę pastę do butów.
- Jakich?
- Numer 36.

X X X

Hrabina pyta sługę:
- Janie, co robi hrabia?
- Leży i nie oddycha.
- A tak, on zawsze był leniwy.

X X X

Rozmawiają dwie sąsiadki:
- Ten sąsiad z parteru, to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał sierocińcowi.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

X X X

Dziewczyna do chłopaka:
- Za pół godziny wracają moi rodzice!!!
Na to chłopak odpowiada:
- No to co, przecież my nic takiego nie robimy?!
- No właśnie, a czas ucieka!!!

X X X

Tata uczy pływać swojego małego syna. Dziecko pilnie naśladuje ojca, ale po czterdziestu minutach prosi:
- Czy moglibyśmy skończyć?
- Dlaczego? Nie lubisz wody?
- O! Lubię!
- zapewnia maluch. - Ale już nie chce mi się pić.

X X X

- Poproszę melko - mówi blondynka do ekspedientki.
- Chyba mleko, proszę pani - poprawia ją sprzedawczyni.
- To ja podejmuję diecezję! - denerwuje się klientka.
- Chyba decyzję... - wtrąca grzecznie ekspedientka.
- Niech się pani nie mądrzy. W szkole byłam prymasem!!!

X X X

- Taka ładna pogoda, żabko - czule mówi mąż do żony - a ty męczysz się z myciem podłogi. Wydzłabyś sobie lepiej na powietrze i umyła samochód.

X X X

Lekarz zwraca się do jednego z pacjentów:
- Panie Kowalski, dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana małżonka?
- Bo ona też leży w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczęła.

X X X

Stoją dwie blondynki przy windzie jedna mówi:
- Zawołaj windę!
Blondynka woła:
- Winda, winda!!!

Druga blondynka mówi:
- Nie tak, przez guzik!
Blondynka łapie swój guzik od bluzki i mówi:
- Winda, winda!!!

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    wymiana linkow sprawdz autoryzacje 905 nieautoryzowano 905