|
|
|
|
Idzie dwóch studentów ulicą. Nagle jeden z nich zauważa leżącą na chodniku kartkę. Zagaduje kolegę: - Ej, widziałeś? Co to jest? Na to drugi odpowiada podekscytowany: - Nie wiem, ale kserujemy! Idzie baca i ciągnie na sznurku zegarek. Przechodzący turysta pyta zdziwiony: - Baco, co wy właściwie robicie z tym zegarkiem? - Uczę go porządnie chodzić! Na egzaminie profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi odpowiedzieć na żadne z nich. Egzaminator w końcu pyta: - Czym według pana jest egzamin? - Jest to rozmowa dwóch uczonych. - A jeśli jeden z uczonych jest głupi? - To ten drugi bierze indeks i idzie do domu... Przychodzi 80-latek do lekarza i uskarża się na ból lewej nogi. - Wtym wieku to już ma prawo boleć - mówi doktor. - Co mi pan za bzdury opowiada, czy moja prawa noga jest młodsza? W czasach średniowiecza głodny lew siedzi na pustyni. Nagle zauważa wyprawę krzyżową. Zrezygnowany stwierdza: - No nie, znowu konserwy... Kosmonauci urządzili sobie imprezę na księżycu. Po pewnym czasie jeden z nich stwierdza: - Wieszo co, Jurek, niby wszystko w porządku, rozpaliliśmy grilla, jest piwko. Romek gra na gitarze, a jakoś atmosfery nie ma... Mężczyzna zatrzymuje się koło budowy: - Ilu was tu pracuje? - pyta robotników. - Z majstrem siedmiu. - Czyli bez majstra sześciu? - Nie, bez majstra nikt nie pracuje. Dwóch górali natknęło się na jeża. - Patrz, iglok! - mówi pierwszy. - To nie je iglok, ino spilok! - A właśnie, że iglok! - Nieprawda, bo spilok! Kłótnię przerywa baca: - Coś wam powiem chopy, to nie je iglok, ani spilok... To je kolcok! Rozmowa dwóch kibiców boksu po ostatniej walce Gołoty: - Podobno Gołota będzie reklamował telefonię komórkową. - O! Dlaczego? - Bo preferuje naliczanie sekundowe. Zniechęcony bezbarwnym życiem erotycznym mąż mówi do żony: - Dlaczego nigdy mi nie mówisz kiedy masz orgazm? - Żona, rzucając mu obojętne spojrzenie, odpowiada: - Bo ciebie nigdy nie ma wtedy w domu. - Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem - marzy mąż. - Świetnie... Co powiesz na kuchnię? - odpowiada żona. Dwaj służący dźwigają na plecach wielką kamienną tablicę z wyrytymi na niej hieroglifami i mówią: - O królu, władca Babilonu przesyła ci pocztówkę z wczasów w Mezopotamii. Do apteki wpada blady Jasio: - Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe? - A co cię boli chłopcze? - Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo. - Kim chciałbyś zostać w przyszłości? - pyta nauczycielka Jasia. - Żyrafą, żeby mnie tata nie mógł ciągnąć za uszy. Kasia przyznała się tacie, że kolega proponował jej zabawę w lekarza. - Zgodziłaś się? - wypytuje ojciec. - Tak - odpowiada cicho dziewczynka. - I co się stało? - Czekałam trzy kwadranse, a potem wystawił mi zawyżony rachunek. Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi: - Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć... - A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak. - Wygląda na to, że tygrys. Chłopak przyjeżdża do mieszkania blondynki. Na stoliku w pokoju widzi porozsypywane kawałki. Przygląda się im, po czym mówi: - Kochanie, po pierwsze, nie wydaje mi się, żebyśmy, choćby nie wiem co, ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie, zrelaksuj się, a potem pomogę ci powrzucać te wszystkie płatki kukurydziane z powrotem do pudełka... Po otwarciu testamentu okazało się, że zmarły mężczyzna zostawił cały swój majątek nie żonie, lecz innej kobiecie. Rozżalona wdowa postanowiła zmienić napis na nagrobku. Do już wykutego tekstu "Spoczywaj w pokoju" kazała kamieniarzowi dopisać "Dopóki się nie spotkamy!" - Zauważyłam, że bardziej dbasz o swoje ciuchy niż o mnie! - skarży się mąż. - Ależ kochanie, to przecież naturalne - odpowiada żona. - Bez ubrań nie mogę pokazywać się na ulicy, a bez ciebie tak. Na lekcji biologii nauczycielka pyta dzieci, jaki czworonóg jest ich najlepszym przyjacielem... - Pies - mówi Kasia. - Kot - odpowiada Jacuś. - Chomik - dorzuca Henio. - A jaki jest twój czworonożny przyjaciel? - pyta pani Jasia. - Łóżko, proszę pani... Rozmawiają dwie przyjaciółki. - Czy ty wiesz, dlaczego mężczyźni tak szaleją za kobietami, które noszą skórzaną bieliznę? - Bo pachną jak nowa tapicerka w samochodzie! W pociągu pasażer kłóci się z konduktorem. - Jeśli wykupiłem bilet dla psa, to dlaczego nie może siedzieć obok mnie? - Siedzieć może, ale nie może trzymać nóg na siedzeniu! Początkujący myśliwy tłumaczy koledze: - Nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj cały dzień poświęciłem na tropienie jednego, a gdy go w końcu zastrzeliłem, okazało się, że to pies. Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym: - Och, przepraszam pana! - Nie, nie, to moja wina. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś mojej żony. Podeszła do jakiegoś stoiska i straciłem ją z oczu... - Ach tak? Ja też szukam mojej. Stanąłem koło witryny i gdzieś mi zginęła. Jak wygląda pańska małżonka? - Wysoka, włosy w kolorze płomienny kasztan, doskonałe, długie nogi, szczupła talia, jędrne pośladki, duży biust. Miała minispódniczkę i bluzeczkę z dużym dekoltem. A pańska? - Nieważne! Szukajmy pańskiej! Z samego rana do Nowaków wpada rozsierdzony sąsiad. - Ten pański kundel przez całą noc wył i szczekał! - woła od progu. - Nie szkodzi - macha ręką właściciel psa. - Wyśli się w dzień. Policjant zatrzymuje samochód i zwraca się do kierowcy: - Proszę pana, przejachał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik! - Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą. Zmieszany funkcjonariusz daruje mu mandat. Wieczorem opowiada koledze: - Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku! |
Statystyki
Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) Użytkowników on-line: 2 Polecamy
|
|
|