|
|
|
|
Podpity mąż wraca do mieszkania w środku nocy, cicho otwiera drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada się do sypialni. W tej właśnie chwili słyszy głos żony: - To ty? O tej porze?! - A co, kochanie, spodziewałaś się kogoś innego? W nadmorskiej miejscowości letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada i zamawia rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi: - Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu! - Miło mi to słyszeć, drogi panie. - Wówczas ryba, którą mi pan podał, musiała być jeszcze świeża. Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora: - Czy mój gos ma jakieś szanse? - Oczywiście! Na przykład gdy wybuchnie pożar! Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi: - To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać! - Wszyscy mówią, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam robić, kiedy stłukę kolano?! Elegancko ubrany gość pyta portiera: - Dlaczego wpuścił pan do restauracji tę bandę pijaczków? - Psst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu! - Parę miesięcy temu dałem żonie do przeczytania artykuł o konieczności oszczędzania... - No i co? Dało to jakieś rezultaty? - Tak. Przestałem palić... - Pani jechała po mieście z szybkością 90 kilometrów na godzinę - upomina blondynkę policjant. - Niemożliwe, panie władzo! Dopiero pięć minut temu wyszłam z domu i wsiadłam do auta. Mały Jaś pyta ojca: - Gdzie leżą Bahamy? - Spytaj matki, ona ostatnio sprzątała - odpowiada ojciec. Do lekarza dzwoni kumpel i zaprasza go na brydża. Doktor odkłada słuchawkę. - Kochanie! - woła do żony. - Mam nagłe wezwanie. Muszę jechać do szpitala. - Coś poważnego? - Tak, już tam jest trzech innych lekarzy. Mąż po długim pobycie w delegacji powraca do domu i natychmiast zaczyna namiętnie obejmować i całować swoją żonę. Nagle słychać dzwonek do drzwi. - O rety, mąż! - woła kobieta. Mężczyzna zeskakuje z łóżka i chowa się pod nim. Po chwili wychodzi i mówi zakłopotany: - Ale mamy oboje zszargane nerwy. Kazik podczas przerwy w pracy wyjmuje kanapkę, zagląda do środka i wyrzuca ją. - Dlaczego to zrobiłeś? - dziwi się kolega. - Bo jest niedobra. Z serem. Następnego dnia też wyjmuje kanapkę, zagląda do środka i wyrzuca. Trzeciego dnia wyrzuca ją już bez zaglądania. Na to kolega: - Nawet nie zajrzałeś do środka! Może tym razem była z czymś lepszym? - Nie z serem. Dzisiaj sam robiłem. Sędzia na rozprawie zadaje pytanie oskarżonej: - Czy to prawda, że zastrzeliła pani swojego męża podczas meczu piłkarskiego? - Tak, to prawda. - Proszę powiedzieć, jak brzmiały jego ostatnie słowa. - Strzelaj! Prędzej, strzelaj! Ksiądz w czasie kolędy dzwoni do mieszkania jednego z parafian. - Czy to ty, aniołku? - odzywa się głos zza drzwi. - Nie, ale z tej samej firmy. Szef krzyczy na Nowaka, gdy ten znów przyszedł później do pracy. - Czy jak pan był w wojsku, to również ciągle spóźniał się pan na zbiórki? - Tak. - No i co sierżant wtedy mówił? - Witam, panie majorze! - Czy byłaś mi wierna? - pyta mąż żonę, która wróciła z urlopu. - Tak samo, jak ty mnie. - No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy. Karciarz na stole operacyjnym po założeniu maski z narkozą zaczyna liczyć: - Jeden, dwa, trzy... dziewięć, dziesięć, walet, dama, król... W czasie rozprawy rozwodowej sędzia zwraca się do męża: - A więc zawsze wieczorem, kiedy wracał pan do domu, zastawał pan w szafie ukrytego jakiegoś mężczyznę? - Tak jest. - I to było powodem nieporozumień? - Tak, Wysoki Sądzie, bo nigdy nie miałem gdzie powiesić ubrania. Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku dżentelmen podnosi dłoń, zatrzymuje palec na przycisku z dwójką i pyta: - Na drugie? - Agnieszka! - pada odpowiedź. - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi 10-letni Jaś do nauczycielki. - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci. - A kto lubi? - Jaś na to. - Będziemy uważać... Zajączek z niedźwiedziem jadą pociągiem. Mają tylko jeden bilet, więc gdy zbliża się konduktor, niedźwiedź chowa zajączka do kieszeni. Konduktor po obejrzeniu biletu pyta: - A co pan tam trzyma w marynarce? Miś wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: - Zdjęcie kolegi! Żona odwiedza męża w więzieniu. Po widzeniu idzie do naczelnika. - Proszę pana, mój mąż jest wykończony. Proszę dać mu lżejszą pracę! - Nie rozumiem. Przecież on czas siedzi w bibliotece i wydaje karty. - No tak, ale prócz tego kopie jakiś tunel. - Tato, kup mi bębenek! - krzyczy synek do rodzica. - Nie, bo będziesz mi przeszkadzał. - Nie, będę bębnił tylko wtedy, gdy będziesz spał. Dziewczyna miała już dosyć zbytniej oszczędności swojego chłopaka. W końcu nie wytrzymała: - Nie wyjdę za ciebie za mąż! - krzyknęła. - Masz tu swój pierścionek i daj mi święty spokój! - A pudełeczko? Sierżant pyta szeregowca: - Nowak, kim ty jesteś w cywilu? - W cywilu, panie sierżancie, to ja jestem pan Nowak! - Tatusiu, a co to takiego "koliber"? - To taka nienormalna ryba. - A tu jest napisane, że koliber buduje gniazda... - Mówiłem, że to nienormalna ryba. |
Statystyki
Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) Użytkowników on-line: 2 Polecamy
|
|
|