Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Iksiński budzi się w nocy i widzi, że z jego łoża wystają trzy pary nóg. Jeszcze trochę zaspany liczy dla pewności:
- Moje nogi, Maryśki nogi, a to czyje nogi?!
Za chwilę powtarza:
- Moje nogi, Maryśki nogi, a to czyje nogi?!
Wyskakuje z łóżka i jeszcze raz liczy:
- Moje nogi, Maryśki nogi... A ja głupi się denerwowałem!

X X X

Do restauracji przychodzi gość i pyta kelnera:
- Czy jest czarny kawior?
- Nie ma, ale możemy panu podać ryż i ciemne okulary.

X X X

Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli: powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza!!! Czy jest coś, co pan robi szybko?
- Tak, szybko się męczę...

X X X

Na żółwia wpada zdyszany zajączek.
- Przed kim uciekasz zajączku? - pyta żółw.
- Wiesz żółwiu, urząd skarbowy wpadł na polanę, a wiesz, ja mam futro, żona futro, dzieci futro.
Zdenerwowany żółw również rzuca się do ucieczki i pyta:
- Dlaczego uciekasz żółwiu?
- Wiesz bocianie, urząd skarbowy wpadł na polanę, a wiesz, ja mam dom, żona dom, dzieci dom.

Przestraszony bocian ruszył do ciepłych krajów. Spotyka go tam pawian i pyta:
- Dlaczego tak wcześnie przyleciałeś bocianie?
Bocian na to:
- Wiesz pawianie, urząd skarbowy wpadł na polanę, a wiesz, ja na wczasach, żona na wczasach i dzieci na wczasach.
A pawian na to:
- A mnie urząd skarbowy nic nie zrobi, bo ja gołodupiec, żona gołodupiec i dzieci gołodupcy.

X X X

Pewnego razu niewidomy postanowił odwiedzić Teksas. Wsiada do samolotu i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Teksasie wszystko jest większe niż gdzie indziej
- mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Teksasie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kufel, bada go błońmi i mówi z podziwem:
- Duże kufle tu macie.
- W Teksasie wszystko jest większe, niż gdzie indziej
- mówi barman.
- Po kilku piwach niewidomy pyta barmana gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!

X X X

Dwie koleżanki spotykają się przy kawie:
- Podobno byłaś wczoraj w operze. Usłyszałaś coś ciekawego?
- O tak. Kowalscy się rozwodzą, córka Nowaków jest w ciąży...

X X X

W środku nocy mąż budzi żonę i podaje jej dwie tabletki.
- Co jest?
- Aspiryna na ból głowy.
- Ale mnie nie boli głowa.
- I tu cię mam...

X X X

Żona mówi do męża:
- Ostatnio bardzo mnie zaniedbujesz... kiedyś kupowałeś mi kwiaty, czekoladki...
Na to mąż:
- Czy ty widziałaś kiedyś, żeby wędkarz dokarmiał rybę, którą złowił?

X X X

Chłopak spaceruje z dziewczyną późnym wieczorem po parku. Wszystko pozamykane - ani lodów zafundować, ani kawy... Nagle widzą napis: "Plucie i śmiecenie zabronione pod karą 100 zł".
- Pluj - mówi chłopak. - Ja stawiam!

X X X

Mężczyzna leży na łożu śmierci. Wokół niego zgromadziła się cała rodzina. Nagle mówi:
- Zdradzę wam tajemnicę mojego życia. Otóż wcale nie chciałem się żenić z moją żoną, nie chciałem zakładać rodziny i mieć dzieci. Dobrze mi było w kawalerskim stanie. Byłem wolny jak ptak, robiłem co chciałem i nikt mnie nie ograniczał. Ale znajomi przekonywali: "Ożeń się, bo na starość zostaniesz sam jak palec, nie będzie ci miał kto podać szklanki wody, gdy będziesz umierał". Uległem temu rozumowaniu i założyłem rodzinę.
Osłupiali członkowie rodziny niedowierzająco popatrują na siebie. Na co mężczyzna z rozdrażnieniem w głosie kontynuuje:
- A wiecie, co jest w tym wszystkim najgorsze? Teraz, gdy już umieram, to mi się w ogóle nie chce pić!

X X X

Barman do kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz?
- Przecież zalanych wyrzuca się z lokalu.
- Ale nie w WARSIE.

X X X

Jedzie blondynka na motorze w czapce. Zatrzymuje ją policjant:
- Dlaczego jeździ pani bez kasku? Będę musiał wlepić mandat.
- Panie policjancie, robiłam eksperyment: z dziesiątego piętra zrzuciłam kask i czapkę. Kask się roztrzaskał, a czapka została cała.

X X X

Żona czeka w domu na męża. Czas mija: 1:00, 2:00, 3:00 w noc. W końcu drzwi się otwierają i wchodzi pijany mąż.
- O której to się wraca do domu?!
- Jakie wraca, jakie wraca! Po gitarę przyszedłem.

X X X

- Jak długo należy patrzeć na teściową jednym okiem?
- Tak długo, aż się muszka zgra ze szczerbinką.

X X X

- Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że dużo jem.
- Nie, nie Jasiu. Nie przejmuj się, to nieprawda, tylko zjedz zupkę, bo mi wanna potrzebna.

X X X

- I jak, doktorze, co z moim wzrokiem? - zwraca się pacjent do okulisty po badaniu.
- Szczerze?
- Oczywiście!
- W ogóle nie rozumiem, jak pan trafił do mojego gabinetu.

X X X

- Mamo, skąd się wziąłem? - pyta Jaś swoją rodzicielkę.
- Bocian cię przyniósł!
- Rozumiem, bocian to dystrybutor, ale kto był producentem?!

X X X

Na lekcji chemii pani zrobiła doświadczenie. Miała trzy probówki. Do jednej wlała wodę i alkohol i wrzuciła robaka, do drugiej wlała wodę z tytoniem i wrzuciła robaka, a do trzeciej wlała wodę i wrzuciła robaka. W pierwszej probówce robak pływa, pływa i zdechł. W drugiej robak także pływa, pływa i zdechł. W trzeciej robak pływa, pływa i nie zdechł. Na końcu doświadczenia pani pyta Jasia:
- Jaki wyciągniesz z tego wniosek?
- Kto pije i pali nie ma robali!

X X X

Jasio pyta tatę:
- Tato, wiesz, który pociąg ma największe spóźnienie?
- Który?
- pyta zaciekawiony ojciec.
- Ten, który w zeszłym roku obiecałeś mi na gwiazdkę.

X X X

Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypróbowało go już tysiące klientów z całego świata!
- Nie, dziękuję. Wolałbym raczej coś nieużywanego.

X X X

Idzie baca lekko zawiany ulicą i mruczy pod nosem:
- Wahom się, wahom się...
Spotyka go policjant:
- Baco, co jest z wami? Co tam mruczycie pod nosem?
- Ano wahom sie...
- Czy coś się stało?
- Ano wracom z wesela, a na weselu pobili mi syna, żone zgwołcili...
- To dlaczego sie wahacie?
- Ano wahom sie, czy iść na poprawiny...

X X X

- Jakie są ulubione ryby lekarzy?
- Duże sumy.

X X X

Po latach spotykają się dwie koleżanki. Jedna mówi do drugiej:
- Wiesz, mój mąż jest impotentem.
- A co nie wiedziałaś tego przed ślubem?
- Wiesz, mówił że ma jakąś nieruchomość, ale myślałam że to willa.

X X X

Syn rozmawia z ojcem:
- Czy jak dorosnę, będę mógł robić wszystko bez pytania mamy o zgodę? - pyta.
- Tak, synku - odpowiada ojciec.
- A ty tatusiu, kiedy dorośniesz?

X X X

Podczas sztormu zatonęła łódź, która płynęło trzech kolegów. Wszyscy zdołali dopłynąć do bezludnej wyspy. Żyli tam 20 lat. Pewnego dnia jeden z nich złowił złotą rybkę, która powiedziała:
- Spełnię po jednym waszym życzeniu.
- Chcę wrócić do domu
- rzekł pierwszy.
- Ja też chcę być już w domu - oznajmił drugi.
Rybka spełniła ich życzenia i spojrzała pytająco na trzeciego mężczyznę.
- Nudno tu będzie bez nich - westchnął. - Chcę, żeby wrócili...

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    nieautoryzowano brak autoryzacji 905 nieautoryzowano sprawdz autoryzacje