Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Podczas dłuższej jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i płacze. Podchodzi do niej pasażer, pyta, co się stało, po czym mówi:
- Niech sobie pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
- Już wiem, za oknem było jezioro!

X X X

Do apteki wpada blady, zdenerwowany chłopiec:
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co cię boli, chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.

X X X

Pano od polskiego mówi do Jasia:
- Jasiu, odmień czasownik "idę".
- Ja idę, ty idziesz, on idzie...
- Trochę szybciej, Jasiu.
- Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie.

X X X

Polonista pyta żonę:
- Kochasz mnie, najdroższa?
- Oczywiście.
- Całym zdaniem proszę!

X X X

Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda doktorze?

X X X

Dwóch młodych ludzi rozmawia w okopach:
- Jak się tutaj znalazłeś?
- Jestem kawalerem, lubię wojnę, więc poszedłem na ochotnika. A ty?
- Jestem żonaty, lubię spokój, więc poszedłem na ochotnika.

X X X

Rozmawia dwóch kumpli:
- Wiesz, Franek, chyba rozwiodę się z żoną. Zrobiła się strasznie marudna i od sześciu miesięcy zanudza mnie o to samo.
- O co?
- Żebym wyniósł choinkę na śmietnik.

X X X

Jedzie facet z teściową furmanką. Nagle rozszalała się burza i jeden z piorunów strzelił niedaleko furmanki. Facet krzyczy:
- Boże!
Jadą dalej. Następny piorun znów strzelił, tym razem jeszcze bliżej furmanki. Facet:
- Boże!
Jadą dalej. Znowu słychać grzmot i teściowa spada z furmanki rażona piorunem. Facet:
- Boże, już myślałem, że nie trafisz!

X X X

Mietek i Janek siedzą u tego drugiego w domu i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Janka:
- Dlaczego u ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką!
- odpowiedział od niechcenia Janek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Nie wierzysz, to zobacz!

W tym momencie Janek podniósł ze stołu pustą już butelkę od wódki, zamachnął się... i rzucił w wiszącą miskę. Ta zaczęła okropnie brzęczeć.
Nagle zza ściany słychać:
- K*** jest wpół do czwartej rano!!!

X X X

Dyrektor zwiedza oddział położniczy szpitala zakładowego.
- Kiedy poród? - pyta przyszłą mamę.
- Około piętnastego - mówi kobieta.
- A u pani? - zwraca się do jej sąsiadki.
- Około piętnastego.
Ponieważ tej samej odpowiedzi udzieliło jeszcze kilka innych pacjentek, zwraca się do kolejnej i pyta:
- Pani również w tym samym terminie?
- Nie, ja nie byłam na tej wycieczce.

X X X

- Kochanie, czy może będzie dzisiaj coś na obiad? - pyta Henio swoją młodą żonę.
- Miały być kotlety, ale się spaliły...
- To podaj chociaż zupę...
- prosi mąż.
- Zupy, niestety, nie ma, bo gasiłam nią kotlety!

X X X

Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy wreszcie udaje się jej wejść do środka, sprzedawczyni pyta:
- Co pani tak długo otwierała te drzwi? Przecież jest napisane, że trzeba ciągnąć!
- Tak, ale nikt nie dodał, w którą stronę!

X X X

Kowalski wraca nad ranem do domu. Żona pyta groźnie:
- Gdzie byłeś?
- Najdroższa, ty tutaj? A ja cię całą noc jak wariat po mieście szukałem!

X X X

W wojsku kapral tłumaczy żołnierzom nowej gry zręcznościowej:
- Najpierw wszyscy stajemy w jednym kole, następnie odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.

X X X

Na lekcji biologi pani pyta Jasia:
- Jasiu, gdzie leży Kuba?
- Kuba leży w łóżku, bo ma grypę!

X X X

Dwóch policjantów wybiera się na wczasy. Postanowili zaopatrzyć się w sprzęt sportowy. Z najtańszych rzeczy zakupili narty wodne. W drodze powrotnej rozważają:
- Urlop mamy, sprzęt mamy... ale gdzie my znajdziemy strome jezioro?

X X X

Kumpel do kumpla:
- No i co, zdałeś egzamin na prawo jazdy?
- Jeszcze nie wiem. Egzaminator, z którym jechałem, ciągle leży nieprzytomny w szpitalu.

X X X

Przychodzi mały Jaś do szkoły. Ma całą opuchniętą i czerwoną twarz. Pani pyta go:
- Co się stało Jasiu?
- Ooossss...
- No co się stało?
- Ooooosssssaaaaa...
- Co osa? Użądliła cię?
- Nie, tato łopatą zabił!

X X X

Hrabia mówi do służącego:
- Janie, lekarz zalecił mi nieco ruchu. Jajeczko na śniadanie obiorę sobie sam!

X X X

Policjant zatrzymuje faceta:
- Wysiadać, musimy zrobić próbę alkoholu!
- Nie ma sprawy. Do której knajpy idziemy?

X X X

W sklepie optycznym policjant zwraca się do ekspedientki:
- Poproszę episkopat.
Ekspedientka na to:
- Przepraszam, ale pan się chyba pomylił. Panu chodzi o epidiaskop?!
- Proszę pani, co mi pani będzie tu mówiła. Ja przez pięć lat byłem w szkole prymasem!!!

X X X

U drzwi wejściowych odezwał się dzwonek. Jasiu pobiegł otworzyć. Na progu zobaczył narzeczonego swojej siostry i woła:
- Małgosiu, przyszedł twój wróbel w garści!

X X X

Turysta, któremu popsuł się samochód w górach, spotyka bacę i pyta:
- Gospodarzu, powiedzcie mi, czy można gdzieś tu dostać części zamienne do auta?
- Oczywiście
- odpowiada góral. - Zaraz za wioską jest bardzo niebezpieczny zakręt tuż nad przepaścią. Części zamienne leżą na dole...

X X X

- Proszę jednego gofera.
- Nie mówi się gofera, tylko gofra.
- Więc poproszę jednego gofra.
- A z czym podać: z cukierem czy dżemem?

X X X

Kowalski zwierza się koledze:
- Dawniej nie lubiłem ślubów. Moje ciotki zawsze klepały mnie po plecach mówiąc: "Będziesz nastepny...". Przestały jednak, gdy zacząłem im mówić to samo na pogrzebach...

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji nieautoryzowano sprawdz autoryzacje wymiana linkow 905