Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

- Masz jakieś wieści z domu? -pyta student studenta.
- Nie, ani złotówki.

X X X

Mały Jaś puka do drzwi sąsiada.
- Tatuś prosi, aby pożyczył pan...
- Cukier, sól?
- zagaduje sąsiad.
- Nie korkociąg.
- Korkociąg? Powiedz tatusiowi, że zaraz sam przyniosę.

X X X

Do czekającego na egzekucję skazańca podchodzi strażnik.
- Zostanie pan powieszony, ale przedtem spytają pana o ostatnie życzenie. Mam prośbę.
- Słucham.
- Niech pan poprosi, żeby podwyższyli mi pensję.

X X X

- Coś taki smutny?
- Żona stanowczo kazała wybrać alkohol albo ona.
- No i co?
- Będzie mi jej brakowało.

X X X

Do samotnie siedzącej na dykotece dziewczyny podchodzi chłopak.
- Mogę prosić do tańca?
- Z pijanym nie tańczę.
- Trzeźwy nie prosi.

X X X

Po roku studiów studentka przyjeżdża do domu i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Świetnie, gdzie studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!

X X X

Sędzia do oskarżonego:
- W ciągu siedmiu dni dokonał pan siedmiu włamań.
- Tak panie sędzio, ja nie mam wolnych sobót ani niedziel.

X X X

Na ulicy dwie przyjaciółki opowiadają sobie najnowsze plotki o znajomych:
- Czy już wiesz, że Marysia wkrótce wychodzi za mąż?
- Nie. No coś takiego! Wiesz, ja nawet nie miałam pojęcia, że ona jest w ciąży.

X X X

- Słyszałeś? Tydzień temu uciekłą od Kowalczyka żona!
- I jak on to przeżył?
- Teraz już się uspokoił, ale przez trzy dni szalał z radości.

X X X

Mąż niespodziewanie wraca do domu. Jego żona otwiera okno, po czym mówi do przerażonego kochanka:
- Skacz!
- Przecież jest 13. piętro!
- protestuje zaskoczony mężczyzna.
- Skacz, nie mamy czasu na przesądy...

X X X

Babcia wysyła dziadka do sklepu po zakupy i wyraźnie mu wylicza:
- Kup kilogram cukru i kostkę masła.
Po godzinie dziadek wraca i z siatki wyjmuje pomodory i kaszę mannę.
- Ale ty masz sklerozę - babcia na to - przecież mówiłam o chlebie i soli.

X X X

Kazio został powołany do wojskowej jednostki lotniczej. Matka żegna go słowami:
- Uważaj na siebie synku. Lataj nisko i powoli.

X X X

Rozmawiają dwaj mężczyźni:
- Chciałbym, żeby po sześćdziesiątce moja żona wyglądała jak Tina Turner - mówi jeden.
Drugi wzdycha:
- A ja bym chciał, żeby moja już teraz tak wyglądała.

X X X

Jasio mówi do taty:
- Zabiłem cztery muchy. Dwie samice i dwóch samców.
- A jak poznałeś, który to samiec, a która samica?
- Samiczki leżały na lustrze, a samce wpadły do pustej butelki po twoim piwie.

X X X

Dwóch kolegów wraca z imprezy.
- Stefan, zostaw auto i wracaj tramwajem - mówi jeden do drugiego.
- Zgłupiałeś! A jak wprowadzę tramwaj do garażu?

X X X

- Jak kroję cebulę, to strasznie płaczę - mówi blondynka do koleżanki.
- To krój pod bieżącą wodą - radzi koleżanka.
- Żarty sobie robisz! A jak ja będę oddychać?

X X X

- Jest pan przemęczony, proszę chodzić spać razem z kurami - mówi lekarz.
- Próbowałem, panie doktorze, ale nie mogę utrzymać równowagi na drążku.

X X X

Blondynka wybrała się na wycieczkę do Wenecji. Po powrocie opowiada:
- To straszne! W mieście powódź, a oni tam jeszcze na całe gardło śpiewają.

X X X

- Panie doktorze, już dwa miesiące łykam te tabletki i zamiast zeszczupleć, przytyłam.
- A bierze je pani 10 razy dziennie?
- Tak, po każdym posiłku...

X X X

Zazdrosna żona przypomina mężowi, że przed ślubem miał wiele kobiet.
- Nie przeczę, to prawda. Ale czy to nie jest cudowne, że to właśnie ty kochanie zakwalifikowałaś się do finału?

X X X

- Kochanie znów nie mogę znaleźć herbaty - skarży się żonie bezradny mąż.
- Znów nie potrafisz sobie beze mnie poradzić - odpowiada kobieta.
- Herbata jest w apteczce w puszce na kakao z nalepką sól.

X X X

Małżonkowie kłócą się na ulicy. Wokół nich zbierają się zaciekawieni gapie. Jest ich coraz więcej. W końcu tworzy się tłum. Wreszcie ktoś z końca woła:
- Głośniej! Tu nic nie słychać.

X X X

Mam do wyboru dwa miejsca pracy- chwali się mąż żonie. - W jednym potrzebna jest wiedza i inteligencja, w drugim siła fizyczna. Które wybrać?
- Żadnego
- odpowiada żona.
- Znajdź coś dla siebie.

X X X

Mąż długo nie wraca do domu. Żona bardzo się niepokoi.
- Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym- uspokaja ją sąsiadka. - Może po prostu wpadł pod samochów.

X X X

Szkot zginął w wypadku samochodowym, Policjant ma o tym delikatnie zawiadomić żonę ofiary. Pyta ją więc:
- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Założył nowy garnitur?
- Tak, zgadza się.
- Hm, to szkoda garnituru...

X X X

- Wiesz, że Zenek leży w szpitalu?
- Niemożliwe! Przecież wczoraj widziałem go ze świetną laską!
- Jego żona również...

X X X

Sprzeczka małżeńska:
- Jesteś tak głupia, że nie umiesz nawet odróżnić ogiera od osła!
- Mylisz się! Nigdy nie uważałam cię za ogiera!

X X X

Mały Kazio mówi do swojej mamy:
- Chyba troszeczkę przytyłem! Strasznie uwiera mnie kołnierzyk od koszuli!
Mama spogląda uważnie na syna i nagle zaczyna krzyczeć:
- O Boże! Jakim cudem udało ci się przełożyć głowę przez rękaw?

X X X

Kogut przynosi strusie jajo do kurnika. Zwołuje wszystkie kury i mówi:
- Moje drogie, nie chciałbym wam bynajmniej robić wyrzutów, ale przynajmniej obejrzyjcie osiągnięcia konkurencji...

X X X

Wieczorem idzie ojciec z synem przez park. Syn pokazuje coś w górze i mówi:
- Tato, toperz!
- Nietoperz
- poprawia ojciec.
- Jak nie toperz, to co?

X X X

Spotkał się Batman amerykański z czeskim.
- I am Batman - mówi amerykański.
- Ja sem Netoperek - odpowiada czeski.

X X X

Spotykają się dwie młode myszy i jedna z nich oznajmia drugiej, że się zakochała. Pokazuje jej również zdjęcie swojego chłopaka.
Ta druga patrząc na nie mówi:
- Ale przecież to jest nietoperz!!!
Popatrz, a mnie nie powiedział, że jest lotnikiem.

X X X

Idą dwie małe myszki wieczorem polanką. Nagle nad nimi przeleciał nietoperz. A jedna do drugiej mówi.
- Jak dorosnę, to też wstąpię do Luftwaffe!

X X X

- Wódka, tytoń, narkotyki? - pyta celnik na granicy.
- Jeśli pan tak miły to poproszę filiżankę herbaty z mlekiem.

X X X

- Jaki jest zawód oskarżonego?
- Optyk.
- A co oskarżony robi?
- Obtykam mchem chałupy.

X X X

- Panie kelner! Co to za zwierzątko rusza się w mojej sałatce?
- Nigdy nie słyszał pan o witaminach?

X X X

Mówi stary żółw do młodego:
- Gdzie masz swoją skorupę?
- Zwiałem z domu.

X X X

Majster mówi do robotników:
- Musimy zburzyć ten wysoki komin, który właśnie skończyliśmy.
- Dlaczego?!
- Plan budowy trzymałem do góry nogami... To miała być studnia.

X X X

Do lekarza przychodzi kobieta i mówi:
- Martwię się o męża. Jak tylko wypije kawę, to zjada filiżankę.
- Całą? - pyta lekarz.
- No... Właściwie zostawia tylko uszko.
- To rzeczywiście bardzo dziwne
- zastanawia się przez chwilę lekarz. - Uszko jest przecież najsmaczniejsze.

X X X

Do weterynarza dzwoni facet:
- Panie doktorze, przyjdzie do pana moja żona z kotką. Proszę ją bezboleśnie uśpić.
- Dobrze. A czy kotka potem trafi sama do domu?

X X X

Dentysta mówi do pacjentki:
- Ma pani bardzo ładne zęby.
- Tak? To po mamie.
- No proszę. I pasowały?

X X X

Juhas widzi Bacę prowadzącego duże stado owiec.
- Dokąd je prowadzicie?
- Do domu. Będę je hodował.
- Przecie nie macie obory ani zagrody. Gdzie będziecie je trzymać?
- W mojej izbie.
- Toż to straszny smród.
- Przyzwyczają się jakoś.

X X X

Klientka mówi do ekspedientki w sklepie spożywczym:
- Ładny ten wzorek na maśle.
- Dziękuję bardzo. Sama go zrobiłam
- chwali się sprzedawczyni. I dodaje: - Grzebieniem.

X X X

Kowalski krytykuje sąsiada:
- Ale pomidory to ci się w tym roku zupełnie nie udały.
- Jakie pomidory, przecież to są porzeczki.

X X X

- Panie doktorze, bardzo się boję. To pierwsza operacja w moim życiu.
- Moja też...
- mówi lekarz.

X X X

Dentysta długo boruje chory ząb, drążąc w nim głęboką dziurę. W końcu pyta pacjenta:
- Czy ma pan złotą plombę?
- Nie, to spinka od kołnierzyka.

X X X

W dyskotece zgasło światło. Jakaś przypadkowa para tuli się w tańcu do siebie:
- Jak ty świetnie tańczysz.
- Ty też.
- Jak cudownie całujesz.
- Ty też.
- Jarek jestem.
- Kurcze, ja też.

X X X

Kowalska do przyjaciółki:
- Nie uwierzysz. Codziennie rano, gdy radio zaczyna nadawać gimnastykę, mój mąż natychmiast zrywa się z łóżka!
- I co, gimnastykuje się?
- On nie, ale sąsiadka z naprzeciwka.

X X X

- Stary powiedz, jak to jest. Nieustannie narzekasz na swoją żonę, a jednocześnie chwalisz jej matkę - pyta kolega kolegę.
- Święta kobieta. Ona od początku była przeciwna naszemu małżeństwu.

X X X

- Mąż nazywa mnie słowikiem, choć wogóle nie śpiewam.
- Może chciałby, żebyś odlatywała na zimę
.

X X X

Kowalski do żony:
- Nie zgadzam się, żebyś obcinała włosy!
- A czy pytałeś mnie o zgodę, kiedy zacząłeś łysieć?

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji wymiana linkow sprawdz autoryzacje sprawdz autoryzacje brak autoryzacji