Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Starsze małżeństwo - kibic Wisły i jego żona - obchodzili rocznicę ślubu. Mąż ogląda mecz. Wściekła żona wbiega do pokoju i krzyczy:
- To wszystko przez ten sport! Założę się, że pewno nie pamiętasz nawet daty naszego ślubu!
- Pewnie, że pamiętam! To było jak Wisła grała z Górnikiem Zabrze. Wygraliśmy 6:0.

X X X

Rozmawiają dwie blondynki.
- Co oznacza po polsku "I don't know"? - pyta jedna.
- Nie wiem, sprawdź w słowniku.
- Słownik też nie wie.

X X X

Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny i pyta Jasia:
- Jaki to wzór?
- Oj, mam to na końcu języka.
- Dziecko, wypluj to, to kwas siarkowy!

X X X

Przychodzi student na egzamin z filozofii.
- Czy zgadza się pan profesor na eksperyment? Zadam panu pytanie. Jeżeli zdoła mi pan na nie odpowiedzieć, to otrzymam pałę, w przeciwnym razie otrzymuję piątkę...
Zintrygowany profesor zgodził się.
- Kiedy występuje sytuacja, gdy coś jest nielogiczne i legalne, a zarazem logiczne i nielegalne, a ponadto nielogiczne i nielegalne? - pyta student.
Profesor nie potrafił odpowiedzieć, więc wpisał zdającemu piątkę. Nie dawało mu to jednak spokoju i zapytał o to samo swojego najlepszego studenta.
- To proste - usłyszał odpowiedź. - Pan ma 65 lat i 25-letnią żonę. Jest to nielogiczne, ale legalne. Ona nie jest z panem szczęśliwa, więc ma kochanka. Jest to logiczne, choć nielegalne. A nielogiczne i nielegalne jest to, że piątkę postawił pan jej kochankowi.

X X X

- Ile pan ma lat? - pyta chirurg pacjenta przed zabiegiem.
- Jutro kończę czterdzieści, doktorze.
- Oj, nie wiadomo, nie wiadomo.

X X X

- Jak długo mam jeszcze czekać na swoje jedzenie? - woła oburzony klient do kelnera.
- A u kogo pan szanowny zamawiał? U tego siwego kelnera?
- Być może, chociaż kiedy składałem zamówienie, był jeszcze brunetem...

X X X

- Co wychowawczyni mówiła o postępach naszego Kazia? - pyta żona.
- Co mówiła, co mówiła?! - denerwuje się mąż. - To właśnie cała ty! Jak możesz mnie o to pytać? Wysłałaś mnie na wywiadówkę i nawet nie powiedziałaś, do której szkoły on chodzi...

X X X

Mąż wychodząc od kochanki, polał się alkoholem. W domu żona wymawia mu:
- Myślisz, że jak popryskasz się damskimi perfumami, to nie poczuję, że byłeś na wódce?!

X X X

Ma ławce w parku siedzą młoda dziewczyna i starszy pan. Oboje czule patrzą sobie w oczy. Nagle staruszek zwraca się do niej.
- Co ty widzisz w takim milionerze jak ja?

X X X

- I co ci powiedziała żona, kiedy zobaczyła, jak całujesz się z sąsiadką?
- Ani słowa! A te dwa przednie zęby i tak już dawno miałem wyrwać...

X X X

Mąż po śmierci stuka do bram nieba, prosząc św. Piotra o pomoc w odnalezieniu żony.
- Jak pańska małżonka miała na imię?
- Stasia.
- Takich tu u nas są tysiące. Może posiadała jakiś szczególny znak?
- Nie, żadnego, tylko na łożu śmierci powiedziała mi, że jak będą ją zdradzał, to się w grobie przekręci.
- A to już wiem. Jest tu taka jedna, na którą wołają "obrotowa Stasia".

X X X

Dentystka mówi do swojej nowej pacjentki:
- Ma pani wyjątkowo ładne zęby.
- Tak? To po mamie.
- No i proszę. Pasują pani jak ulał.

X X X

Przed klasówką nauczyciel oznajmia:
- Głęboko wierzę, że dziś nie przyłapię nikogo na ściąganiu.
- I my też w to wierzymy!
- odpowiada chórem klasa.

X X X

Barczysty dresiarz obwieszony złotem wchodzi do warzywniaka:
- Proszę mi powiedzieć, co to są te pomarańczowe pałeczki? - pyta.
- Marchew - pada odpowiedź.
- To poproszę siedem sztuk, ale każdą zapakować oddzielnie.
- A co to są te pomarańczowe kule?
- pyta dalej.
- Pomarańcze.
- To proszę 20 sztuk, ale każdą zapakować oddzielnie. A jeszcze proszę mi powiedzieć, co to są te małe czarne?
- To jest mak, ale nie na sprzedaż
- pada szybka odpowiedź.

X X X

Kowalski zasnął podczas kazania w kościele i zaczął głośno chrapać. Zaniepokojony kościelny podchodzi do niego i delikatnie potrząsa za ramię. Na to zbudzony mężczyzna mruczy:
- Proszę dać mi spokój. Mam miesięczny!

X X X

Policjant widzi na ulicy małą płaczącą dziewczynkę.
- Co się stało? - pyta.
- Zgubiłam się - odpowiada mała.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem
- szlocha dziecko.
- A znasz swój adres?
- Tak, www.kasia.com.pl

X X X

Taksówkarz zwraca uwagę pijanemu pasażerowi, który zaczyna się rozbierać:
- Nie jest pan w hotelu, tylko w taksówce.
- Teraz mi pan to mówi? Jak już wystawiłem buty za drzwi?!
- denerwuje się mężczyzna.

X X X

Dzwoni telefon, odbiera ojciec dorastających córek. Słyszy w słuchawce:
- Halo, to ty żabciu?
- Nie -
odpowiada ojciec - właściciel stawu!

X X X

Podchodzi facet do kiosku i prosi o paczkę fajek. Kioskarka mu podaje. On patrzy i czyta:
UWAGA! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ.
Facet oddaje fajki i mówi:
- Pani mi da takie z "rakiem".

X X X

Profesor pyta studenta na egzaminie:
- Co to jest oszustwo?
- Na przykład: gdyby pan profesor mnie oblał...
- Co?!
- woła oburzony egzaminator.
- Tak, bo w myśl kodeksu karnego winnym oszustwa jest ten, kto korzystając z nieświadomości drugiej osoby wyrządza jej szkodę.

X X X

Jasiu złapał biedronkę.
- Biedroneczko, biedroneczko ile masz latek?
Biedronka:
- Jutro skończę cztery!
Jasiu:
- Ha, nie skończysz, nie skończysz!

X X X

- Dlaczego policjant nosi ze sobą dwie pałki - białą i czarną?
- Bo gdy widzi jednego bandytę, to wyjmuje czarną i go leje. A gdy widzi trzech bandytów, to wyjmuje białą i udaje niewidomego.

X X X

- Halo?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusię.
- Tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem.

Po dłuższej chwili milczenia:
- Ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka!
- Nieprawda! Mam i jest teraz z mamusią w sypialni!
- Ok, no cóż... posłuchaj uważnie, chcę żebyś coś dla mnie zrobiła. Dobrze?
- Dobrze tatusiu.
- To idź na górę do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, że tata właśnie parkuje przed domem...

Kilka minut później:
- Już zrobiłam.
- I co się stało?
- Mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania, zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży na ulicy.
- Boże, a wujek Franek?
- On też wyskoczył z łóżka bez ubrania i wyskoczył przez okno z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, bo zapomniałeś go napełnić. Wujek upadł na dno i leży.

Bardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie:
- Hm, basen mówisz? A czy to numer 555-43-56?

X X X

Mężczyzna spaceruje kalifornijską plażą pogrążony w głębokiej modlitwie. Nagle przemówił głośno:
- Panie Boże, spełnij jedno moje życzenie.
I usłyszał głos Boga:
- Ponieważ zawsze cghodziłeś moimi drogami, spełnię twoje życzenie.
Mężczyzna poprosił:
- Zbuduj dla mnie most na Hawaje, żebym mógł tam jeździć samochodem, kiedy tylko zechcę.
Bóg odpowiedział:
- Twoje życzenie jest bardzo materialistyczne. Pomyśl logicznie, jak wielkich nakładów wymaga takie przedsięwzięcie. Ile betonu, stali. Rzecz jasna moge to zrobić, ale trudno znaleźć jakieś usprawiedliwienie dla takiej prośby. Może wymyśliłbyś inne życzenie, które bardziej oddałoby mi chwałę.
- Mężczyzna długo się zastanawiał i w końcu odrzekł:
- Dobrze Panie Boże, w takim razie chciałbym być w stanie zrozumieć kobiety. Chciałbym wiedzieć, co one czują w głębi duszy, co myślą, kidy nie odzywają się do mnie albo kiedy płaczą. O co tak naprawdę im chodzi, kiedy na moje pytanie: Co ci jest? odpowiadają: A nic... I chciałbym wiedzieć, jak mogę uczynić kobietę naprawdę szczęśliwą...
Po kilku minutach ciszy Bóg odpowiedział:
- Chcesz dwa czy cztery pasy na tym moście?

X X X

List z kolonii do rodziców: - Jestem bardzo zadowolony, niczego mi nie brakuje. Nie martwcie się o mnie. PS. Co to jest epidemia?

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    wymiana linkow brak autoryzacji 905 905 authorization failed