|
|
|
|
Zatroskana matka pyta smutnego synka: - Nie bawisz się już z Jasiem? - Czy ty mamo, chciałabyś bawić się z kimś, kto przeklina i bije innych? - Nie, syneczku - odpowiada kobieta. - On też nie chciał... Dwa jelenie stoją przy paśniku i ospale żują siano nałożone przez gajowego. W pewnej chwili jeden mówi: - Chciałbym bardzo, żeby w końcu przyszła wiosna. - A co, tak ci doskwiera mróz? - pyta drugi jeleń. - Nie. Tylko obrzydło mi już to stołówkowe jedzenie. Jak delikatnie dać do zrozumienia pracownikowi, że został zwolniony? - Panie Kowalski, naprawdę nie wiemy, jak poradzilibyśmy sobie bez pana, ale od przyszłego poniedziałku będziemy próbować... - Jasiu, dlaczego zjadłeś ciastko przeznaczone dla Kasi? - Bo ja nie wierzę w przeznaczenie... W przedziale kolejowym jedzie kobieta z czwórką dzieci, które strasznie rozrabiają. Jeden z pasażerów nie wytrzymuje i mówi: - Jak się ma tyle dzieci, to połowę zostawia się w domu. - Tak właśnie zrobiłam - odpowiada zadowolona z siebie kobieta. - Który napój alkoholowy jest najmocniejszy? - Wino mszalne. Pije tylko ksiądz, a wszyscy śpiewają. - W połowie lutego składa pan życzenia noworoczne? - dziwi się barman. - To już luty? Jeszcze nigdy tak późno nie wracałem z sylwestra. Dwaj uczniowie rozmawiają podczas przerwy: - Na biologii mieliśmy dzisiaj klasówkę i dostałem po raz kolejny jedynkę! - Dlaczego? - pyta kolega. - Bo ściągałem! Nauczycielka przyłapała mnie, jak liczyłem sobie żebra! Wchodzi klient do zakładu fryzjerskiego, ale stwierdziwszy, że fryzjer jest podpity, rezygnuje z wizyty. - Chciałem się ogolić - mówi. - Ponieważ mistrz nie jest dziś w formie, przyjdę jutro. - Drobiazg! Siądź pan tylko w fotelu i pokaż mi, gdzie masz głowę. Spotykają się dwie blondynki. - Czemu masz taką posępną minę, coś się stało? - Wczoraj się ważyłam! - I co? - I ważę 60 kilogramów! - To nie tak źle, ja 65. - Tak, tylko że ja wciągnęłam brzuch! - Jaka jest różnica między bogatym a biednym mieszkańcem dzielnicy Beverly Hills? - Biedny sam myje swojego cadillaca. Doktor żegna pacjenta, który wychodzi z gabinetu: - I niech pan pamięta, koniec z alkoholem i papierosami, zero seksu. A przede wszystkim - więcej radości z życia! Stary hrabia słabo słyszy. Kiedy wieczorem wrócił do domu, lokaj przywitał go z przymilnym uśmiechem: - I co, stary korkociągu, znów cały dzień spędziłeś w barze? - Nie, Janie, kupiłem sobie aparat słuchowy! Rodzina wilków ogląda telewizję. Gdy zaczyna się emisja bajki o Czerwonym Kapturku, ojciec - wilk mówi do żony: - Wyłącz ten telewizor. - Dlaczego? - Nie cierpię takich krwawych bajek! W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonano włamania. Prowadzący śledztwo Sherlock Holmes mówi do doktora Watsona: - To musiał byc tutejszy fryzjer. - Dlaczego tak sądzisz, Holmesie? - Bo zginęły tylko brzytwy i nożyce. Wykład z fizyki w Akademii Wojskowej: - Wszystkie ciała rzucone do góry spadają spowrotem na ziemię. To jest właśnie prawo ciężkości... - A jeśli spadną do wody? - pyta jeden z kadetów. - To już nie wasza sprawa. Tym zajmuje się marynarka wojenna. - Jasiu, dokąd tak pędzisz? - Do domu, żeby mnie mama zbiła. - Czy to taka przyjemność? - No... nie, ale jak nie zdążę, to wróci ojciec i wówczas on się za mnie weźmie. Jedzie baca na rowerze z workiem na plecach. Nagle zatrzymuje go policjant i prosi o pokazanie zawartości worka. Policjant sprawdza worek, w którym nic nie ma. Następnego dnia sytuacja się powtarza - baca jedzie na rowerze z workiem na plecach. Policjant zatrzymuje go, sprawdza, nic. Na trzeci dzień znowu to samo - baca z workiem na plecach jedzie na rowerze, policjant znowu sprawdza i znowu nic, wreszcie pyta: - No, nic nie znalazłem, ale chyba, baco, coś przemycasz. Powiedz, co. - Rowery, tępaku. Facet ogląda prognozę pogody, w której mówią, że na Syberii jest -50 stopni. Chwyta za telefon i dzwoni do kolegi z wojska. - Józek, w TV mówią, że u was straszne mrozy. - E tam, -20, -30. - W TV mówią, że -50!? - E, to chyba na dworze. Szef mówi do pracownika: - Podziwiam pański olimpijski spokój, Jak pan to robi, że bez względu na sytuację zawsze jest pan opanowany? - To kwestia treningu. Mam w domu teściową, żonę w ciąży, czworo dzieci, dwa psy, kota i zapalniczkę, która nie działa. Do autobusu wchodzi mężczyzna, zaczyna kasować dziesięć biletów. - Po co panu tyle? - pyta go kontroler. - No wie pan, jak zgubię jeden, to zostaje mi następny... - A co się stanie, jak zgubi pan wszystkie? - To mam jeszcze miesięczny. Żona milionera wybrała się do wróżki. - Wkrótce pani mąż umrze - informuje ją kobieta. - A czy mnie uniewinnią? - pyta z błyskiem w oku klientka. Adwokat pyta swojego klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach! - Czy to znaczy, że pije? - docieka prawnik. - Nie, łazi tam za mną! Żona zwraca się do małżonka: - Teraz, gdy już zrobułam prawo jazdy, powinniśmy sobie kupić samochód. Zwiedzilibyśmy świat... - Ten, czy tamten...? - pyta mąż. Dowódca zwraca się do swoich podwładnych. - Czym żołnierz myje zęby? - Czym prędziej, panie dowódco! |
Statystyki
Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) Użytkowników on-line: 3 Polecamy
|
|
|