Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Żona do męża:
- I jak ci zmakował dzisiejszy obiad?
- Czy musisz znowu szukać pretekstu do kłótni?

X X X

- Jadę do Zakopanego - mówi blondynka do koleżanki. - Zobacz, jakie mam bajeranckie narty.
- Zwariowałaś, takie krótkie?
- Bo jadę tylko na trzy dni.

X X X

Dwie sąsiadki rozmawiają o kłopotach życia codziennego:
- Mam rentę, a mąż chudziutką emeryturę...
- Jezus Maria!
- woła druga przerażona. - To z czego wy żyjecie?
- Na szczęście syn jest bezrobotny.

X X X

W szpitalu:
- Czy chory zjadł dziś rosół?
- Tak.
- Z apetytem?
- Nie, z makaronem.

X X X

Opowiada żołnierz:
- W niedzielę na ulicy patrol żandarmerii popatrzył na mnie takim wzrokiem, jakbym nie miał przepustki.
- No, a ty?
- Spojrzałem na nich tak, jakbym ją miał.

X X X

Ulicą idzie elegancka kobieta. Mija siedzącego na chodniku żebraka, gdy ten nagle wyciąga rękę i słabym głosem mówi:
- Nie jadłem już od kilku dni...

Kobieta patrzy na niego z podziwem:
- Chciałabym mieć tak silną wolę.

X X X

Winnetou i Old Shutterhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Shutterhand mówi do przyjaciela:
- Wystrzel, może ktoś nas usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Old mówi więc:
- Wystrzel raz jeszcze.
Czekają dłuższą chwilę. Znowu żadnej reakcji.
- Wystrzel trzeci raz!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

X X X

Szef dużej firmy staje przed niszczarką papieru z dokumentem w ręce. Patrzy na maszynę i zastanawia się, co to jest i jak się to obsługuje. Stoi tak kilka minut. Nagle korytarzem przechodzi kowalski.
- Kowalski, pozwólcie tu na chwilę - mówi szef. - Czy wiecie, jak to się obsługuje?
- Oczywiście dyrektorze.

Kowalski bierze dokument, wkłada do niszczarki, a szef na to:
- Wspaniale Kowalski, to dwie kopie poproszę.

X X X

Nauczycielka kazała dzieciom wymyślić na następną lekcję jakąś zagadkę:
Nazajutrz Małgosia mówi swoją zagadkę:
- Co to jest: ma dwa rogi, cztery nogi i daje mleko?
- Krowa
- mówi pani. - Bardzo mi się podoba Małgosiu tok twojego myślenia.
Drugą zagadkę mówi Jasio:
- Co to jest: długie, naprężone, na trzy litery, w środku U ?
- Siadaj zboczeńcu!
- wrzeszczy pani. Jasio odpowiada: - To łuk, ale bardzo mi się podoba pani tok myślenia.

X X X

Zajączek otworzył w lesie sklep. Nad drzwiami napisał: Tu można kupić wszystko. Wchodzi wilk i mówi:
- Zając, daj mi kanapkę z prądem.

Zając pomyślał chwilę, przyrządził kanapkę i włożył w nią baterię. Na drugi dzień przychodzi wilk i mówi:
- Zając, dawaj 3 kilo nica.

Zając zaprowadził wilka do piwnicy i mówi:
- Wilk, widzisz tu coś?
- Nic.
- No to bierz trzy kilo i uciekaj.

X X X

- Czy jeżeli zostaniesz burmistrzem, przyjmiesz mojego syna do pracy w urzędzie?
- A co on potrafi?
- Nic.
- To świetnie! Nie trzeba go będzie przekwalifikowywać.

X X X

Rozmowa dwóch sekretarek:
- Dlaczego nosisz spódniczki mini?
- Bo wolę, żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce.

X X X

Lekarz do pacjenta:
- Po co panu środki nasenne, skoro pół nocy przesypia pan w barze?
- To nie dla mnie, to dla żony.

X X X

Dwóch juhasów złapało jeża i spierają się o nazwę tego zwierzęcia.
- To je śpilok - mówi jeden.
- Ni, to je iglok.
Poproszony o rozsądzenie stary baca dokładnie ogląda zwierzątko, po czym mówi:
- Ani śpilok, ani iglok, ino kolcok.

X X X

- Moja córeczka połknęła wczoraj obrączkę i lekarz mówi, że trzeba operować. Jak myślisz, można mu zaufać?
- Tak. To bardzo uczciwy człowiek.

X X X

Mąż wraca nad ranem do domu. Żona pyta:
- Gdzie byłeś? Całą noc czekałem i nie zmrużyłem nawet oka.
Mąż zmęczonym głosem:
A myślisz, że ja spałe,?!

X X X

Pijany pyta policjanta:
- Ile guzów mam na czole?
- Trzy
- odpowiada policjant.
- To jeszcze dwie latarnie i będę w domu.

X X X

Kowalscy wracaja z pogrzebu dalekiego krewnego. W pewnej chwili Kowalski mówi:
- Szczerze mówiąc, nie cierpiałem tego twojego wujka.
- Jak to? Więc to nie był twój wujek?!

X X X

Żołnierz mówi do narzeczonej:
- Idę na wojnę.
- O mój Boże, nie! A jak zginiesz?
- A dlaczego mam zginąć? Przecież mam mapę i kompas.

X X X

Nowak patrzy na żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego.
- No cóż - wzdycha. - Zrobili co mogli...

X X X

- Jak się pan nazywa? - pyta policjant zatrzymujący kierowcę.
- Giewont.
- O, tak samo nazywa się szczyt w Tatrach.
- Tak wiem, ale to nie ja.

X X X

Strażacy w pewnej wsi postanowili założyć własną orkiestrę. Kapelmistrz pyta ochotników:
- Kto wie, czym się różni fortepian od skrzypiec?
- Fortepian dłużej się pali.

X X X

- Jeżeli zostanie pan telefonicznie wezwany do pacjenta, który ma wysoką temperaturę i silne bóle głowy, to o co pan przede wszystkim zapyta? - pyta egzaminator studenta medycyny.
- O jego adres panie profesorze.

X X X

Lekcja przysposobienia obronnego.
- Które krwotoki są gorsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej je obandażować.

X X X

- Tato, co to jest hipopotam? - pyta syn ojca.
- To taka zwariowana ryba.
- Ryba? Przecież on żyje na lądzie!
- Na tym polega jej wariactwo.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    no auth wymiana linkow authorization failed no auth nieautoryzowano