Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Przychodzi baba do lekarza w rajstopach na głowie. Lekarz pyta:
- Co się pani stało?
- Nic, to napad!

X X X

Siedzą dwa pampersy w więzieniu. Pierwszy mówi do drugiego:
- Nie martw się. I tak nic z nas nie wycisną!

X X X

Blondynka wsiada do samochodu na kursie nauki jazdy. Patrzy na pedały i z przerażeniem w oczach mówi do instruktora:
- Boże, tu są trzy pedały, a ja mam tylko dwie nogi!

X X X

Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę - nauczycielkę języka polskiego. Nazajutrz żona dzwoni:
- Kochany, wobraź sobie: rodzaj żęński, liczba mnoga!

X X X

W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji:
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi związać włosy, założyć stanik i wydłużyć spódnicę.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka:
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i klejnoty.

X X X

Dwóch facetów wnosi do baru trzeciego tak pijanego, że nie może utrzymać się na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w środku nie pije?
- pyta z uśmieszkiem barman.
- Nie, to kierowca...

X X X

Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do restaruracji francuskiej, staje na środku sali, rozgląda się i mówi z wyrzutem:
,i>- I co, zmakowały wam udka?

X X X

Kowalscy bez zapowiedzi odwiedzili znajomych. Spędzili u nich cały wieczór. W drodze powrotnej zadowolona Kowalska mówi do męża:
- Cieszę się z tej wizyty. Zauważyłam, że bardzo poprawiliśmy im humory! Jak nas witali, mieli kwaśne miny, a jak wychodziliśmy, byli tacy szczęśliwi...

X X X

Pijany dowódca zwołuje swoją kompanię na plac apelowy:
- Czy pieniądze są potrzebne ptakom? - pyta.
- Nie, panie poruczniku! - odpowiadają zgodnie wszyscy żołnierze.
- To dobrze, moje orły, bo właśnie przepiłem wasz żołd!

X X X

Przynosi mąż wypłatę do domu, kładzie przed lustrem i mówi:
- To, co w lustrze, twoje, to co przed lustrem, moje!
Na to żona rozbiera się, staje przed lustrem i mówi:
- To co w lustrze, twoje, a to, co przed lustrem, sąsiada z dołu!

X X X

Rozmawiają dwie kobiety:
- Ile pani ma dzieci?
- Pięcioro...
- A jakiej płci?
- Pięciu chłopców.
- Jak mają na imię?
- Józef.
- Wszyscy?
- Tak.
- Jak pani na nich woła?
- Gdy mam obiad, krzyczę Józef i wszyscy przybiegają.
- A jak chce pani, aby przyszedł tylko jeden z nich?
- To wołam po nazwisku.

X X X

- Czym się różni mrowisko od krzesła?
- Usiądź na mrowisku, to się przekonasz!

X X X

- Jak to rozsądnie, że przeszedłeś trzeźwy - mówi ukochana żona.
- To nie z rozsądku, tylko z braku pieniędzy...

X X X

Szkot wsiada do taksówki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę za darmo.
- To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójde piechotą!

X X X

Mąż wraca do domu nad ranem, ciągnąc za sobą jakąś panienkę.
- Stasiu??? Co się stało? Gdzie byłeś? Czemu wracasz tak późno?
- I kto to jest ta pani???
- Ciii, ciiiii kobieto! Ja jej powiedziałem, że jesteś moją siostrą...

X X X

Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, Wysoki Sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny...

X X X

- Bardzo bym chciała, abyś wreszcie kupił samochód - mówi żona do męża. - Zrobiłabym prawo jazdy, poznalibyśmy świat.
- Ten czy tamten?

X X X

Mąż chwali się żonie:
- Dostałem na budowie papierkową robotę, kochanie.
- Cudownie! I co będziesz teraz robił?
- Trzepał worki po cemencie.

X X X

Pacjent opowiada psychiatrze o swoich kłopotach:
- Co noc prześladuje mnie ten sam koszmarny sen. Śni mi się, że po całym mieszkaniu goni mnie teściowa z krokodylem na smyczy. Widzę wyraźnie te okropne żółte oczy, chropowate ciało, ostre zębiska...
- To rzeczywiście brzmi groźnie
- przyznaje psychiatra.
- No właśnie, a krokodyl wygląda jeszcze gorzej.

X X X

Dowódca jednostki straży pożarnej do strażaków.
- Komu się nie chce dzisiaj pracować, niech wystąpi.
Wszyscy wystąpili, tylko jeden Kazik nie.
- To co, Kazik, tylko wy dzisiaj będziecie pracować?
- Nie, panie dowódco, mnie to się nawet wystąpić nie chce.

X X X

Iksiński przychodzi punktualnie do pracy.
- Przecież dzisiaj jest pogrzeb pańskiej teściowej - dziwi się szef.
- Wychodzę z założenia: najpierw obowiązek, potem przyjemność.

X X X

W forcie na Dzikim Zachodzie kawalerzysta melduje dowódcy, że zbliżają się Indianie.
- Przyjaciele?
- Nie wiem, ale chyba są nieśmiali, bo skradają się bardzo cicho!

X X X

Dentysta ostrzega siedzącego na fotelu pacjenta:
- Uprzedzam pana, że to będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby i szeroko otworzyć usta!

X X X

Kowalski do Nowaka:
- Co wy tam robicie na tych próbach chóru?
- Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu...

X X X

Sędzia pyta oskarżonego:
- Pański zawód?
- Akrobata.

Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła:
- Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    no auth 905 sprawdz autoryzacje brak autoryzacji authorization failed