|
|
|
|
- Kto to jest prawdziwy narciarz? - Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości górskiej, za pomocą bajecznie drogiego sprzętu. Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena: - Panie prezesie, zima przyszła! - Nie mam teraz czasu. Powiedz, żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówię się z nią na konkretną godzinę. Zakochany młodzieniec planuje ślub. Idzie więc do ojca i pyta: - Tato, ile kosztuje ślub? - Różnie, synu. Ja do dziś płacę... Żona wścieka się na męża: - Ty mnie nigdzie nie zabierasz. Ani do kina, ani na spacer, ani do restauracji! - O wypraszam sobie - broni się zaatakowany małżonek. - A jak w zeszłym roku złamałać nogę, to kto cię zabrał na pogotowie? Żebrak zaczepia przechodnia: - Proszę, niech pan mi da 100 zł. Od rana nic nie jadłem... - Ja też nie - odpowiada przechodzień. - W takim razie proszę o 200 zł i zapraszam pana na kolację. Hrabia musztruje służącego: - Janie, jak będziesz podawał na wieczerzy prosię, to pamiętaj, żeby włożyć za ucho pietruszkę, a do pyska jabłko. - Dobrze, jaśnie panie, ale będę z tym głupio wyglądał. Myśliwy wraca z polowania z zającem obdartym ze skóry. Zdziwiona żona pyta: - A dlaczego ten zając nie ma skóry? - Wyobraź sobie, że upolowałem go, gdy się kąpał. Policjant kupuje szczotkę. Przez chwilę bezradnie obraca ją w dłoniach, wreszcie pyta się sprzedawcy: - A gdzie jest instrukcja obsługi? Do pubu wchodzi anemiczny, nieśmiały i na dodatek malutki facecik. Rozgląda się niepewnym wzrokiem po obecnych, przełyka kilkakrotnie nerwowo ślinę, wreszcie podnosi nieco głos i grzecznie pyta: - Przepraszam panów, czyj to doberman jest uwiązany przed pubem? W odpowiedzi wstaje zarośnięty osiłek, z wytatuowanymi ramionami, w skórzanej katanie nabijanej ćwiekami. - To mój pies, a bo co? Facecik zmalał w oczach i długo nie mógł wykrztusić słowa, nogi ugięły się pod nim, wreszcie wyrzucił z siebie: - Zdaje się, że mój ratlerek właśnie zabił pana pieska... Osiłek wybałuszył z niedowierzaniem oczy: - Facet, czy ty mi chcesz powiedzieć, że twój ratlerek załatwił maojego dobermana? A co on mógł mu zrobić? - Stanął mu w gardle. Generałowi urodził się wnuk, więc posłał adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po jego powrocie generał pyta: - I jak wygląda? - Jest bardzo ładny... Zresztą podobny do pana generała - odpowiada adiutant. - To znaczy? - dopytuje się generał. - Jest mały, łysy i bez przerwy się drze. Spotykają się dwie przyjaciółki. - Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą! - Spróbuj może włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę. - Już tak zrobiłam! - I nie pomogło? - Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?! Jasiu się modli: - ... i spraw Panie Boże, żeby Madryt był stolicą Francji. - Jasiu, co ty mówisz? - pyta mama. - Bo ja tak napisałem na kartkówce... Klient restauracji zauważa w zupie muchę. Woła kelnera: - Panie kelner, co ta mucha robi w mojej zupie? Kelner nachyla się nad talerzem. - Wygląda na to, że pływa... Szkoła w Stanach. Dzieci jadą na wycieczkę, nauczyciel, by uniknąć uprzedzeń rasowych mówi: - Słuchajcie, od teraz nie ma czarnuchów, białasów czy takich tam, żadnych przykrości, wszyscy jesteśmy niebiescy. Dobrze... wsiadamy do autobusu, jasnoniebiescy z przodu, ciemnoniebiescy z tyłu! Bawią się astronauci na Księżycu i nagle jeden mówi do drugiego: - Wiesz Armstrong, niby jest fajnie. Mamy piwko, grilla, ale jakoś kurde nie ma atmosfery! Złodziej złapał Szkota, przystawił mu nóż do skroni i mówi: - Dawaj 50 euro albo zginiesz! - A ma pan wydać z 200? - Jak rozpędza się manifestacje uliczne w Szkocji? - Wychodzi policja z puszkami i zaczyna zbierać pieniądze. Tygrys pyta bardzo zmartwionego lwa: - Ty też dostałś wezwanie do wojska? - Tak, będę musiał zgolić moją piękną grzywę. - To może uciekniemy? - Najpierw zapytajmy kogoś, jak w tym wojsku jest naprawdę. Idą przez las i spotykają mysz. - Ej, mysz, jak tam w wojsku? - pytają. - Jaka mysz, jeż na przepustce! Kobieta do kochanka: - Dziś mamy dużo czasu dla siebie. Mój mąż poszedł na ryby. A ty co powiedziałeś żonie? - Że idę na ryby. Zdenerwowany mężczyzna żali się znajomemu: - Jeżeli spotkam tego łajdaka, który mnie oszukał, wybiję mu wszystkie zęby! Albo nie! Jeden mu zostawię - mówi po namyśle. - Dlaczego? - Żeby wiedział, co to jest ból zęba. - Jaka jest różnica między magią a cudem? - Jeśli mężczyzna zajrzy do kapelusza i wyciągnie z niego królika, to jest to magia. Jeśli kobieta zajrzy do torebki i natychmiast znajdzie kluczyki do samochodu, jest to cud. - Wszystkim opowiadasz, że poślubiłeś mnie dla pieniędzy,a ja nie miałam złamanego grosza. Dlaczego tak mówisz? - pyta żona. - A jak znaleźć inne usprawiedliwienie? - odpowiada mąż. Młoda mężatka do matki: - Już mnie nie bawią rozmowy z mężem. - Dlaczego? - Co ciekawego może powiedzieć ktoś, kto nigdy nie ma racji w żadnej sprawie? Mrówek Marian siedzi z kumplem na gałęzi. Przechodzi słoń, potrąca drzewo. Kumpel spada, ale lecąc zdążył się chwycić ogona słonia. Podekscytowany Marian krzyczy: - Trzymaj go, trzymaj! Zaraz spuszczę mu lanie. Do sypialni wpada mąż i krzyczy do leżącej w łóżku żony: - Ubieraj się szybko. Pożar. Z szafy dobiega męski głos: - Meble, ratujcie meble. |
Statystyki
Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) Użytkowników on-line: 3 Polecamy
|
|
|