Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

W cyrku padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość. Wyjaśniono mu, co ma robić. Huśtał się więc w przebraniu goryla codziennie, aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem. Biega od kraty do kraty i drze się:
- Lew, lew, ratunku!!!
Lew patrzy z przerażeniem i w pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą!

X X X

Mały Kazio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany.
- Płacisz dwa złote - mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik.
- Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika...

X X X

- Tata, kto to jest ta duża pani z marmuru, tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego dziewica?
- Bo z marmuru...

X X X

Jasio poszedł z tatą do cyrku. Podczas przedstawienia z uwagą obserwuje, jak mężczyzna przebrany za kowboja jeździ wokół areny na koniu i rzuca nożami w ścianę, pod którą stoi kobieta. Widzowie klaszczą.
- Z czego oni tak się cieszą? - dziwi się Jasio. - Przecież ani razu nie trafił.

X X X

Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom:
- Za chwilę sprawię, że zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Nagle słychać męski głos:
- Maryśka, zgłoś się na ochotnika!

X X X

Podczas przedstawienia w cyrku wybuchł pożar. Wszyscy biegają w panice. Nagle dyrektor woła:
- Proszę zachować spokój, za chwilę wystąpi połykacz ognia!

X X X

- Znalazłem fifkę pod szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?
- Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy cię poznałem, zmieniłem się, zerwałem z przeszłością, jesteś jedyną, którą kocham.
- Synu, to ja - twój ojciec!

X X X

Zdenerwowana Kowalska zwierza się swojej przyjaciółce:
- Dostałam anonim. Nazwano mnie w nim "głupią krową" i "naiwną gęsią". Kto mógł tak do mnie napisać.
- Czekaj... muszę się zastanowić
- mówi kobieta. - Jedno jest pewne, to musiał napisać ktoś, kto cię dobrze zna.

X X X

Przed świętami ksiądz odwiedził z posługą osadzonych w więzieniu. Zwraca się pouczająco do jednego z przestępców:
- Jeżeli się nie poprawisz, mój synu, to bramy niebios zostaną dla ciebie zamknięte na wieki.
- Nie ma takiej bramy, proszę księdza, której bym nie umiał sobie otworzyć
- odpowiada skazany.

X X X

Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące jeszcze cygaro:
- Skąd jest to cygaro? - pyta.
- Nie wiem... - zaczyna płakać małżonka.
- Pytam raz jeszcze! Skąd jest to cygaro?
Na to dobiega głos z szafy:
- Z Hawany idioto...

X X X

Kowalski został spoliczkowany przez kolegę z pracy.
- To było poważnie czy na żarty? - pyta zdenerwowany.
- Poważnie.
- To twoje szczęście, bo nie lubię takich żartów.

X X X

Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna częstuje drugą bananem. W tym momencie pociąg wjeżdża do tunelu. Po kilku sekundach rozlega się głos:
- Próbowałaś już swojego banana?
- Nie, jeszcze nie zdążyłam.
- To nie próbuj. Ja od swojego oślepłam.

X X X

Mąż wraca późno do domu. Próbuje położyć się do łóżka tak, by nie zbudzić żony. W tym momencie zegar wybija godzinę pierwszą. Żona odwraca się i pyta:
- Która godzina?
- Dziesiąta
- odpowiada mąż.
- To dlaczego zegar bił tylko raz?
- Przecież zera wybić nie mógł...

X X X

Pewien ambitny sportowiec poważnie zachorował. Przez dwie doby leżał nieprzytomny. Wreszcie trzeciego dnia obudził się.
- No, już dobrze - mówi lekarz - ale przez dwa dni miał pan ponad 40 stopni gorączki.
- Tak? A jaki jest rekord świata?

X X X

Rozmawiają dwie blondynki:
- Wiesz, chcę spzedać samochód, ale ma za duży przebieg.
- Nic się nie martw
- mówi druga. - Mam znajomego mechanika, on ci to przestawi.
Spotykają się po kilku dniach.
- I co byłaś u niego?
- Tak, miałam przejechane 150 tysięcy kilometrów, a on przestawił mi na 50 tysięcy.
- To teraz możesz już spokojnie sprzedać samochód po lepszej cenie.
- Czyś ty zwariowała! Będę sprzedawała auto z takim małym przebiegiem!

X X X

Późną nocą żona otwiera drzwi mężowi Ten od progu mówi:
- Ale ty jesteś brzydka!
- A ty pijany
- odgryza się małżonka.
- Tak, ale mi jutro przejdzie...

X X X

W dzienniczku nastoletniej uczennicy nauczyciel napisał uwagę:
"Córka jest nieznośna, gadatliwa i przeszkadza innym dzieciom".
Na co ojciec młodej dziewczyny odpisał:
"To pestka. Gdyby pan słyszał jej matkę..."

X X X

Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Chłopak staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
- A ona leży i czeka...
Powtarza to coraz głośniej, aż zirytowani ludzie przepuszczają go do przodu.
Jasio przepycha się do okienka:
- Paczkę prezerwatyw proszę!

X X X

Blondynka znalazła lampę Aladyna. Kiedy ją potarła, wyskoczył dżin i mówi:
- Za to, że mnie uwolniłaś mogę spełnić twoje jedno życzenie.
- Chcę mieć szczupłe uda.
- Tyle nieszczęść na świecie, a ty myślisz tylko o sobie?
- No dobra. Szczupłe uda dla wszystkich!

X X X

Kapral mówi do szeregowca:
- Masz żetony telefoniczne?
- Jasne stary!
- Masz mówić: Tak jest, panie kapralu! A więc masz żetony telefoniczne?
- Nie, panie kapralu!

X X X

Koledzy przyszli do szpitala odwiedzić znajomego po wypadku samochodowym. Pytają siostrę przełożoną:
- Czy on ma jakieś szanse?
- Żadnych, nie jest w moim typie.

X X X

W hipermarkecie pani z obsługi pyta zagubionego klienta:
- Szuka pan czegoś konkretnego?
- Tak.
- A czego, jeśli wolno spytać?
- Wyjścia!

X X X

Do wytwórni wędlin przyjechała kontrola z sanepidu. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... jeden zając, jeden koń...

X X X

- Poruczniku! Dowiedziałem się, że wczoraj wróciliście do obozu pijani i na dodatek pchając taczkę!
- Tak jest, panie majorze.
- Ja was zdegraduję! Zamknę w areszcie i długo nie wydam żadnej przepustki!
- Tak jest panie majorze.
- I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce był pan, panie majorze...

X X X

Naga kobieta wieczorem na ulicy zatrzymuje taksówkę, wsiada i podaje swój adres. Kierowca całą drogę zerka w lusterko.
- Co, gołej baby pan nie widział? - pyta kobieta.
- Widziałem, widziałem, tylko cały czas się zastanawiam, skąd pani wyciągnie pieniądze za ten kurs.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 2
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    authorization failed sprawdz autoryzacje nieautoryzowano wymiana linkow sprawdz autoryzacje