Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Syn pyta ojca:
- Tato, dlaczego Indianie malują sobie twarze?
- Aby przygotować się do wojny.
- To uważaj, bo mama od godziny siedzi i się maluje.

X X X

Zdenerwowany nauczyciel do Jasia:
- Już czwarty raz w tym tygodniu spóźniasz się do szkoły. Co to znaczy?
- To znaczy, że jest czwartek, panie profesorze.

X X X

Przychodzi blondynka do sklepu i pyta się sprzedawcy:
- Co to jest to małe, fioletowe?
- Śliwki.
- To poproszę kili i osobno zapakować.
Sprzedawca się dziwi, ale pakuje...
- A co to jest to brązowe i owłosione? - pyta dalej klientka.
- Kiwi.
- To poproszę kili o osobno zapakować.

Sprzedawca trochę zdenerwowany ale pakuje.
- A to małe, drobne, szare, co to jest?
- A to mak, ale cholera, nie na sprzedaż!!!

X X X

W poniedziałek baca spotkał na szlaku kolegę zksiążeczką do nabożeństwa w ręku.
- A dokąd to idziecie? - pyta się go.
- A do domu publicznego idę - odpowiada kolega.
- No ale z książeczką do nabożeństwa?
- No tak, jak będzie fajnie, to i do niedzieli zabawię.

X X X

- Janie, podaj mi prezerwatywę - mówi hrabia leżąc z hrabiną w łóżku. - Nie tę, z herbem!

X X X

Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą: skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepcze do Józka:
- Niemcy kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franku, jedz, bo się wyda.

Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- O matko! Oni drugi kubeł siana niosą, co robić?
- Jedz Franiu, jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę jęczy:
- Rany boskie, oni z wiadrem wody idą. Co robić?
- Pij Franiu, pij, bo się wyda.

Wypił i śmieje się jak głupi.
- Ty, Franek, z czego tak rechoczesz?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą!

X X X

Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie - wstąpię. Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry, w czym możemy pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet się zastanowił i mówi:
- Rękawiczki poproszę.
- To proszę podejść do tamtego działu.

Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Potrzebuję rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.

Facet poszedł:
- Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki.
- Skórzane, czy nie?
- Skórzane.
- To proszę przejść do następnego działu.

Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet już wkurzony, ale idzie, nic nie mówiąc.
- Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane z klamerką.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszamy naprzeciwko.

Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać się nade mną znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie.
- Proszę uzbroić się w cierpliwość, chcemy panu sprzedać dokładnie takie, jakich pan potrzebuje.

Facet idzie dalej:
- Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy.
- A jaki kolor?

Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam sedes, taką glazurę, d*** wam wczoraj pokazałem, dajcie mi papier toaletowy!

X X X

- Jaki prezent sprawiłeś żonie w 10. rocznicę ślubu?
- Wysłałem ją do Australii.
- Wspaniale! A jaką niespodziankę zrobisz jej w 25. rocznicę?
- Pojadę po nią.

X X X

- Jak najlepiej zabezpieczyć się przed wypadkiem?
- Pozostawić samochód w garażu i poleżeć na tapczanie.

X X X

- Kiedy mężczyźnie najtrudniej ukryć uczucia?
- Gdy żegna się z teściową na dworcu.

X X X

Jest tylko jedna moda, którą uznaje każdy mężczyzna - moda na nagość.

X X X

- Po czym poznaje się kawalera?
- Bo codziennie przychodzi do pracy z innego kierunku.

X X X

Starość to wiek, w którym się jeszcze flirtuje z dziewczętami, ale już się nie pamięta, w jakim celu.

X X X

Czasami trudniej znaleźć męża po ślubie niż przed nim.

X X X

W miłości jest jak w morderstwie. W pewnym momencie nie wiadomo, co zrobić z ciałem.

X X X

- Jaś spóźnił się do szkoły.
- Co się stało?
- pyta nauczycielka.
- Zaatakował mnie rabuś.
- O rety! Czy coś ci ukradł?
- Tak, pracę domową.

X X X

- Nie jem śniadania, bo myślę o tobie, nie jem obiadu, bo myślę o tobie, nie jem kolacji bo myślę o tobie.
- A o czym teraz myślisz?
- Co by tu zjeść.

X X X

- Nigdy nie ożeniłbym się z ładną dziewczyną.
- Dlaczego?
- Bałbym się, że mnie porzuci.
- Brzydka też może cię porzucić.
- Tak, ale brzydkiej nie będzie mi szkoda.

X X X

Pacjent w szpitalu do lekarza:
- Panie doktorze, czy macie w szpitalu lekarstwa na moją chorobę?
- Proszę się nie martwić. Mamy ich tyle, że na niektóre nie wynaleziono jeszcze choroby.

X X X

Rozmawia dwóch facetów: jeden z 49 letnim stażem małżeńskim, drugi dopiero po ślubie.
- Coś taki smutny? - pyta starszy.
- Jutro jest pierwsza rocznica mojego ślubu i nie wiem, co kupić żonie.
- Ja swoją na 25 rocznicę zabrałem do Paryża.
- Ciekawe, co wymyślisz na 50 rocznicę?
- Może przywiozę ją z powrotem.

X X X

Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez starszą kobietę.
- Przekroczyła pani sześćdziesiątkę.
- Ależ skąd, to kapelusz mnie postarza.

X X X

Stoi dziennikarz pod budką Lotto przed kumulacją i robi wywiady. Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
- Co Pan zrobiłby z tą wygraną?
- Noooo, większe mieszkanie, poloneza...
- A reszta?
- Reszta na konto.

Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobił...
- Noo, jakiś dom, mercedes...
- A reszta?
- Reszta na konto.

Podjeżdża facet merolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie:
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
- A reszta?
- A reszta niech czeka!

X X X

Jak w praktyce odróżnić gatunki niedźwiedzia? Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnąć go z całej siły w czułe miejsce, a następnie uciekać. I teraz:
- jeśli uciekamy, a niedźwiedź nie goni nas, to jest to miś pluszowy,
- jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to niedźwiedź brunatny,
- jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść, to jest to niedźwiedź grizzly,
- jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i zżera liście, to jest to miś koala,
- jeśli uciekamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź polarny,
- jeśli uciekamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol.

X X X

Pani pyta Jasia:
- Który z prezentów od Mikołaja podoba ci się najbardziej?
- Trąbka, tatuś codziennie daje mi dziesięć złotych, żebym tylko na niej nie grał.

X X X

Na balu:
- Tego walca mógłbym tańczyć z panią do białego rana...
- I sądzi pan, że nad ranem już by pan umiał?

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    nieautoryzowano no auth no auth brak autoryzacji nieautoryzowano