|
|
|
|
Kowalski najął się do malowania linii na drogach. Pierwszego dnia pomaliwali 15 kilometrów, drugiego - 10, a trzeciego tylko jeden kilometr. Rozczarowany szef wzywa następnego dnia pracownika do siebie. - Tak panu świetnie szło... W czym problem, panie Kowalski? - Po prostu, szefie, mam coraz dalej do wiaderka z farbą... Profesor tłumaczy podczas zajęć, jak napisać utwór literacki: - Dobre opowiadanie powinno zawierać dwa wątki - religijny i miłosny, a także tajemnicę. Po chwili studentka zgłasza się, że już skończyła. Profesor prosi ją, by przeczytała na głos to, co napisała. Dziewczyna czyta: - Dobry Boże, jestem w ciąży, ale nie wiem z kim... W Morskim Oku w przeręblu kąpie się baca. Obok przechodzi turysta i pyta: - Góralu, nie zimno wam? - Ni. - Ciepło? - Ni. - A jak wam jest? - Jędrzej. Zdenerwowana do granic możliwości blondynka dzwoni na policję: - Proszę natychmiast przyjechać! To straszne! Z mojego samochodu ukradziono kierownicę, pedał gazu, sprzęgło i chamulec! Po chwili dzwoni ponownie: - Nie fatygujcie się już. Okazało się, że przez przypadek wsiadłam na tylne siedzenie! Lekarz w szpitalu psychiatrycznym do swojego pacjenta: - Wypuszczam pana. Już pan wie, że nie jest myszą. - Ja wiem, panie doktorze, tylko czy koty wiedzą...? Narzeczony przypomina swojej dziewczynie: - Dziś wieczorem porywam cię potajemnie z domu! - Pamiętam. Już mi mama pomogła spakować walizki. Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie mógł organizować sobie czas wolny. Jeden z więżniów pyta kolegę: - Ty, co wziołeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś? - Karty, mogę grać dla zabicia czasu. - A ty co masz? - pytają trzeciego. - Ja mam to! - i pokazuje im pudełko tamponów. - Co ty z tym będziesz robił? - pytają. Pytany odwraca pudełko i zaczyna czytać: - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach... Jaś pisze do św. Mikołaja: "Mikołaju, przyślij mi braciszka!". Mikołaj odpisuje: "Przyślij mi mamusię". Spotykają się dwaj przyjaciele, którzy nie widzieli się jakiś czas. - Cześć stary! Co u ciebie słychać? - A, mam kłopot. Właśnie dowiedziałem się, że zostałem ojcem... - To powinieneś się cieszyć! A co na to żona? Szczęśliwa? - Jeszcze nie wie... Rozmawiają dwie przyjaciółki: - Wyglądasz na zmęczoną. - Mój mąż jest chory i muszę go pilnować dzień i w nocy... - Coś takiego! Pielęgniarka nie przychodzi? - Właśnie przychodzi... - Jaki śliczny chłopiec! - Wykrzykuje ciocia. - Nosek masz po mamusiu, oczy po tatusiu, usta po babci... - spodnie po bracie, a buty po siostrze - dodaje chłopiec. Definicja czasoprzestrzeni: Na początku kobieta wymaga coraz więcej czasu, a z czasem coraz więcej przestrzeni. - Co powstanie ze skrzyżowania żyrafy i szpaka? - Kombajn na czereśnie. Jasio przychodzi do domu i woła: - Mamo, zobacz co przyniosłem! Mama patrzy i mówi: - A sąsiad wie o tym? - No pewnie, przecież mnie gonił przez całą drogę. Przychodzi 13-latek do fryzjera i mówi: - Proszę mnie ogolić! Fryzjer bierze brzytwę, staje obok klienta i czeka. - Na co pan czeka?! - Na zarost. Z płonącego budynku strażak wynosi w ramionach piękną, nagą dziewczynę. - Dziękuję panu, to był prawdziwy bohaterski wyczyn! - Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich kolegów! Na dyskotece chłopak mówi do dziewczyny: - Świetnie tańczysz: - Ty też. - Świetnie obejmujesz. - Ty też. - Mam na imię Darek. - O Boże, ja też! Kowalski postanowił zrobić w domu porządek. Wraca podpity i od progu woła: - Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra! - Jak to?! - protestuje żona. - Co takiego?! - wturuje teściowa. - A tak to! - replikuje Kowalski. - Jestem panem tego domu czy nie? Zjadł, wypił i mówi.- A teraz prześpię się z teściową! - Jak to?! - krzyczy żona. - Tak to! On jest panem tego domu! - zgadza się teściowa. Mrówka gotuje słoniowi obiad. Zniecierpliwiony słoń wchodzi do kuchni i pyta: - Mrówka? Kiedy obiad? - Idź stąd! Nie plącz się pod nogami! - Panie doktorze pięć lat temu poradził mi pan znakomity sposób na reumatyzm - unikać wilgoci. - Jestem zachwycony. - Znakomicie! A co panu teraz dolega? - Nic. Chciałbym zapytać, czy mogę się już wykąpać? Św. Mikołaj odwiedza Jasia. - Cześć Jasiu, to ja, Święty Mikołaj. Byłeś grzeczny? - Tak. - Nie zabierałeś dzieciom zabawek? - Nie. - Nie kradłeś pieniążków? - Nie. - Nie oszukiwałeś? - Nie. - No to się ucz, bo ja przez całe życie nie będę nosił ci prezentów. Turysta zwiedzający zoo pyta dozorcę: - Kiedy będzie pan karmił małpy? - A co, głodny pan? Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro. - Skąd się wzięło to cygaro? - pyta zdenerwowany. - Nie wiem - odpowiada żona. - Pytam, skąd się wzięło to cygaro? Na to głos z szafy: - Z Hawany idioto! Chodzi sobie jeż dookoła beczki. Chodzi, chodzi. W pewnym momencie zdenerwował się i krzyczy: - Cholera, kiedy ten płot się skończy?! Do domu Kowalskiego wchodzi akwizytor i rozrzuca śmieci po pokoju, a następnie mówi: - Zjem każdy śmieć, którego ten odkurzacz nie połknie. Na to Kowalski: - No to smacznego, bo od wczoraj nie ma u nas prądu! |
Statystyki
Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html) Użytkowników on-line: 2 Polecamy
|
|
|