Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Spadochroniarz pyta instruktora:
- Co mam zrobić, jeśli mój spadochron się nie otworzy?
- Pociągniesz za drugą rączkę!
- A jeśli i to zawiedzie?
- Wtedy wrócisz do samolotu, aby wymienić spadochron...

X X X

Kowalski zwierza się swojemu dorosłemu synowi:
- Nie potrafię zrozumieć tych nowoczesnych sposobów dobierania sobie małżonków za pomocą komputera. To takie bezosobowe!
- A ty jak poznałeś mamę, tato?
- Zupełnie normalnie. Wygrałem ją w karty.

X X X

Zorro wybrał się w konkury do swojej ukochanej. Postawił konia pod oknem i mówi:
- Stój tu. Gdyby wrócił jej mąż, wyskoczę przez okno prosto na twój grzbiet i uciekniemy.
Podczas zalotów nalega się pukanie do drzwi. Usłyszawszy to Zorro wyskakuje przez okno. Tymczasem w drzwiach staje koń:
- Ciciałem tylko przekazać, że gdyby Zorro miał zamiar skakać, to będę stał w sieni, bo zaczęło padać!

X X X

W szkole na lekcji religii proboszcz pyta grupkę pierwszaków:
- Kto chciałby pójść do nieba?
Wszystkie dzieci, oprócz Jasia, podnoszą ręce do góry.
- A ty, chłopcze - dziwi się ksiądz - dlaczego nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach wrócę prosto do domu.

X X X

Stoi policja za krzakami i łapie na radar. Nagle jedzie samochód, który jako jedyny nie przekroczył prędności. Za tak przepisową jazdę policjanci postanowili wręczyć kierowcy nagrodę. Zatrzymują go więc i pytają kierowcę:
- Co pan zrobi z tą nagrodą?
- Nareszcie kupię sobie prawo jazdy!
- mówi kierowca.
- Niech pan się nie martwi! On zawsze tak bredzi, gdy jest pijany! - mówi siedząca obok żona.
- A mówiłam Stasiu, żeby nie kraść tego samochodu! - dodaje babcia.
Nagle słychać dziwne dźwięki. Z bagażnika wyskakuje dziadek i woła:
- Co? Już Austria?

X X X

Niedźwiedź spotyka zajączka:
- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Jak to?
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki...

X X X

Poczekalnia w gabinecie lekarskim. Nagle drzwi od gabinetu otwierają się z hukiem i wypada przez nie facet kopnięty przez zdenerwowanego lekarza.
- Następny proszę!
Na to następny pacjent:
- Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro...
- Nie, nie! Tego faceta leczyłem od lat na żółtaczkę, a on dopiero dziś powiedział, że jest Chińczykiem.

X X X

Teściowa rozmawia z zięciem:
- Wiesz, chciałabym mieć piękny pogrzeb po swoim odejściu.
- Spokojnie mamusiu, ja to załatwię
- powiedział zięć i wyszedł. Wraca pijany pod koniec dnia:
- Gdzie byłeś tyle czasu? - pyta ze zdziwieniem teściowa.
Na co zięć:
- Nie pytaj, gdzie byłem ani jak to zrobiłem, tylko bądź gotowa na czwartek.

X X X

Sąsiad widzi, jak mały Jasio zasypuje dziurę w ogrodzie.
- Co robisz, Jasiu?
- Moja złota rybka nie żyje
- odparł płaczliwie chłopiec. - Właśnie ją pochowałem.
- ALe przecież ta dziura jest o wiele większa niż rybka!
- Bo ona jest wewnątrz pańskiego kota!

X X X

Psychiatra bada trzech pacjentów:
- Ile jest 2 rzy 2? - pyta pierwszego.
- 5432.
- Ile jest 2 razy 2?
- pyta drugiego.
- Środa.
- Ile jest 2 razy 2?
- pyta trzeciego.
- 4.
- Świetnie!
- wykrzykuje uradowany lekarz. - W jaki sposób pan to wywnioskował?
- Zwyczajnie. Podzieliłem 5432 przez środę.

X X X

Na Saharze spotykają się dwaj Beduini. Jeden z nich jedzie na wielbłądzie powoli, noga za noga. Drugi przeciwnie, popędza zwierzę pejczem.
- Dlaczego tak pędzisz? - pyta pierwszy. - Przecież w tym upale zwierzę strasznie się przegrzewa.
- O nie. Im szybciej biegnie, tym skuteczniej chłodzi go powietrze.
Ledwo to powiedział, zwierzę padło trupem.
- A nie mówiłem! Przeziębił się, biedak...

X X X

Jaś pyta tatę:
- Tatusiu, wiesz może, co się dzieje z ludźmi, którzy umrą?
- Zamieniają się w proch i kurz, synku...
- To wygąda na to, że pod moim łóżkiem już kiedyś paru umarło...

X X X

Jan i Marta byli starym małżeństwem. Od jakiegoś czasu Jana niepokoiły problemy ze słuchem żony. Postanowił więc zrobić eksperyment. Stanął pięć kroków za Martą i normalnym głosem pyta:
- Kochanie, co dzisiaj mamy na obiad?
Gdy nie doczekał się odpowiedzi, poszedł dwa kroki, ponownie zadał to samo pytanie i znów nie doczekał się odpowiedzi. Podszedł jeszcze dwa kroki i pyta:
- Kochanie, co dzisiaj na obiad?
- Czy ty jesteś głuchy? Trzeci raz ci mówię, że kotlety.

X X X

Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w opatrzność boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływa motorówka:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w opatrzność boską.

Po piętnastu minutach ksiądz już w niebie zwraca się z wyrzutami do Pana Boga.
- Panie, no jak tak można? Tak wierzyłem w opatrzność...
A na to Pan:
- A ja trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!

X X X

Rzecz dzieje się w czasach, gdy masowo przywożono do Polski przypadkowy złom z Niemiec. Gość przywiózł coś takiego na lawecie do mechanika - masa pogiętej blachy:
- O w mordę - mówi mechanik - nieźle trzaśnięty. Będzie za dwa tygodnie.
Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik:
- Panie, jest problem. Co to za marka?
- A czemu?
- No bo jak bym tego nie klepał, wychodzi przystanek autobusowy...

X X X

- No i jak skończyła się twoja awantura z teściową?
- Aaa1 Przyszła do mnie na kolanach!
- I co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka, ty tchurzu!

X X X

Dwa tysiące metrów nad ziemią leci samolot. Do kabiny pilota wchodzi stewardesa i mówi:
- Panie pilocie, jeden pan chce wysiąść.
- Czy to taki pan w bandażach?
- Tak.
- Niech go pani wypuści, on tu zawsze wysiada.

X X X

Wsiada facet do autobusu i podchodzi do kasownika. Kasuje jeden bilet, drugi, trzeci, czwarty... dziesiąty. Jeden ze współpasażerów, niezwykle zaintrygowany, pyta:
- Dlaczego kasuje pan tyle biletów?
- Drugi kasuję na wypadek, gdybym zgubił pierwszy, pierwszy, gdybym zgubił drugi, mam trzeci i tak dalej...
- A co będzie, gdy zgubi pan wszystkie bilety?
- Ni szkodzi, mam jeszcze miesięczny...

X X X

Wchodzi żółwik na drzewo, zeskakuje, macha łapkami i z łoskotem spada na ziemię. Wstaje, otrzepuje się, wchodzi na drzewo... i tak w kółko. Przyglądający się temu od godziny, siedzący na gałęzi dzięcioł mówi do siedzącej obok niego pani dzięciołowej:
- Może mu wreszcie powiemu, że jest adoptowany...

X X X

Siedzi Janko Muzykant na wzgórku nad Wisłą i wzdycha:
- Ech... Bach umarł.
Po chwili:
- Ech... Beethoven nie żyje.
I znowu po chwili:
- Kurcze, i ja się coś źle czuję.

X X X

Małżeństwo wybrało się do zoo. Przed klatką z dorodnym gorylem żona mówi:
- Przyjżyj mu się! Tak właśnie powinien wyglądać prawdziwy mężczyzna: te bicepsy, ten dziki wzrok, ta postura...
W tym momencie goryl wystawia łapę, wciąga kobietę do klatki i wykazuje jednoznaczne zamiary. Żona woła do męża:
- Ratuj mnie, na co czekasz?
- A powiedz mu teraz, że boli cię głowa...

X X X

Było sobie spotkanie towarzyskie studentów. Następnego dnia chłopak mówi do dziewczyny:
- Zostawiłem wczoraj u ciebie komórkę...
- Tak, odbiór za 9 miesięcy!

X X X

Siedzą dwaj chińscy generałowie i rozmawiają:
- Atakować będziemy małymi grupami, po dwa, trzy miliony...

X X X

Siedzi słoń przed telewizorem i nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera. Nikogo nie ma. Wraca przed telewizor. Znowu dzwonek. Wstaje zniecierpliwion. Nikogo nie ma. Zamyka. Dzwonek. Otwiera podenerwowany. Patrzy, na progu stoi mrówek o imieniu Marian, opierając się niedbale o drzwi, pali papierosa i cedzi przez zęby:
- Słonica jest?
- Nie ma
- odpowiada słoń.
Marian gasząc papierosa o drzwi mówi:
- To powiedz jej, że Marian był!!!

X X X

Słoń i mrówka wloką się przez pustynię. Skwar, żar i ani kropli wody.
- Już nie mogę - jęczy słoń. - Umrę z pragnienia!
- Weź się w garść, słoniku!
- pociesza go mrówka. - Na najbliższym postoju dam ci łyk wody z mojej manierki...

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 1
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    authorization failed no auth no auth 905 sprawdz autoryzacje