Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Szatnia w łaźni. Na wieszakach wiszą ubrania. W jednym z nich dzwoni telefon komórkowy. Rozbierający się obok mężczyzna wyciąga komórkę i pyta:
- Cześć kochanie, o co chodzi?
Po chwili:
- A ile to futro kosztuje? 5000 złotych? Trochę drogo, ale dobrze, kup sobie. Po zakończeniu rozmowy facet bierze komórkę i wchodzi do pomieszczenia łaźni.
Już od drzwi woła:
- Chłopaki, czyj to telefon?

X X X

- Po co Adamowi Małyszowi telefon komórkowy?
- Żeby trener mógł do niego zadzwonić, kiedy ma wylądować.

X X X

Przez pustynię jedzie na wielbłądzie Arab, a obok, ledwie żywa, biegnie jego żona. Spotykają jadącą z naprzeciwka karawanę.
- Dokąd się tak śpieszysz? - pyta przewodnik karawany.
- Żona mi zachorowała, wiozę ją do szpitala.

X X X

Dzwoni facet do kumpla. Odbiera dziecko:
- Jest ojciec?
- Jest
- odpowiada szeptem dziecko.
- To poproś go.
- Nie mogę
- szepce dziecko.
- Dlaczego?
- Bo jest zajęty
- szepce dalej.
- A mama jest?
- Jest.
- To poproś mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz taty i mamy jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja
- potwierdza nadal szeptem dziecko.
- To poproś pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...

X X X

Przychodzi stonoga do szewca, a szewc na to: "Ty mnie nawet nie denerwuj!".

X X X

Wysoko na drzewie, między gałęziami, tkwi roztrzaskany maluch. Pod drzewem siedzi kierowca i trzyma się za głowę. Przechodzień go pyta:
- Jak pan go tam wpakował?
- Że mały - wiedziałem, że nie ma przyspieszenia - wiedziałem, ale że skurczybyk boi się psów...

X X X

Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz1
- i pobiegł za zającem w krzaki.
Zakotłowało się i z zarośli wychodzi poraniony wilk. Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

X X X

Mały szkot prosi ojca o pieniądze na karuzelę.
- Jeszcze czego! - odpowiada wzburzony ojciec. - Nie wystarczy ci, nicponiu, że Ziemia się kręci?!

X X X

Małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż kładzie obok żony kartkę: "Obudź mnie o piątej". Nazajutrz budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Wstawaj, jest już piąta".

X X X

Przychodzi blondynka do sklepu:
- Poproszę pastę do butów.
- A do jakich?
- Numer 36.

X X X

- Jasiu - pyta nauczyciel - dlaczego ryby są nieme?
- Niech pan sam spróbuje mówić z głową pod wodą!

X X X

Przed skrzyżowaniem stoi samochód. Kolejny raz zmieniają się światła, a samochód dalej stoi. Do kobiety za kierownicą podchodzi policjant i widząc jej zdenerwowanie łagodnie pyta:
- Czy czeka pani na jakiś inny kolor?

X X X

Rozmawiają dwaj koledzy:
- Kiedy słyszę rano budzik, to wydaje mi się, że do mnie strzelają.
- I co, zrywasz się na równe nogi?
- No co ty, śpię jak zabity.

X X X

Przed pójściem spać Jasio pyta tatę:
- Czy potrafisz podpisać się z zamkniętymi oczami?
- Naturalnie.
- To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.

X X X

Żona, przygotowując wystawną kolację, wysłała męża po świeże ślimaki. Mąż posłusznie poszedł, ale po drodze spotkał piękną znajomą i spędził z nią noc.
Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki, otwiera dzrwi i głośno woła:
- No, nareszcie doszliśmy do domu!

X X X

Rano dzwoni telefon. Odbiera zaspany mężczyzna i słyszy:
- Halo, dzień dobry, czy pan zamawiał budzenie na siódmą?
- Tak
- odpowiada.
- No to szybciutko, szybciutko, bo już dziewiąta...

X X X

Turyści spotykają jadącego wozem bacę.
- Baco, daleko jeszcze do Zakopanego?
- No, jakieś 7 km.
- Możemy się z tobą zabrać?
- Możecie.

Po trzech godzinach jazdy zniecierpliwieni turyści pytają:
- Baco, daleko jeszcze do tego Zakopanego?
- Tera to ze 30 km.

X X X

Żona przeglądając magazyn mody pokazuje mężowi zimową kolekcję.
- Kochanie, chciałabym mieć takie piękne futro.
- To wcinaj Whiskas!

X X X

Jaś, Małgosia i Baba Jaga poszli na dtudia: Jaś na uniwerek, Małgosia na akademię medyczną, Baba Jaga na politechnikę.
Spotykają się po roku i wymieniają opinie:
Jaś: - My na uniwerku wcale się nie uczymym tylko ciągle imprezujemy... Żyć nie umierać!
Małgosia: - Na medycynie musimy się uczyć, ale imprez też jest sporo.
Baba Jaga: - A u nas na uczelni mnóstwo nauki i zero imprez, ale za to jestem najładniejszą dziewczyną na wydziale!

X X X

- Panie dyrektorze - zwraca się Kowalski do szefa - właśnie przyszedł SMS.
- Niech wejdzie!

X X X

Idzie James Bond przez pustynię i spotyka wielbłąda.
- Cześć, jestem Bond, James Bond.
- Cześć, a ja jestem błąd, wielbłąd.

X X X

Chidzi niedźwiedź po lesie w środku stycznia i tak sobie mruczy pod nosem:
- Po cholerę ja tę kawę taką mocną we wrześniu wypiłem!

X X X

Wnuczek zabrał babcię na przejażdżkę motocyklem. Co jakiś czas sygnalizuje ręką zamiar skrętu.
- Trzymaj jak się należy tę kierownicę - zdenerwowała się wreszcie babcia. - Jak zacznie padać, to ci powiem!

X X X

Dwóch wariatów wybrało się do teatru. Jeden, przeglądając program, zauważa:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach...
- Ale bilety zachowują ważność?
- pyta dla pewności drugi.

X X X

Przechodnia zaczepia trzech oprychów uzbrojonych w noże. Żądają pieniędzy. Napadnięty, nie tracąc głowy mówi:
- Lepiej uważajcie, znam judo, karate, kung fu...
Gdy napastnicy zniknęli w ciemnościach, dodaje: ...i jeszcze parę innych japońskich słów.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 1
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    sprawdz autoryzacje no auth authorization failed nieautoryzowano wymiana linkow