Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Piłkarzowi ukazuje się anioł i oznajmia:
- Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Którą chcesz usłyszeć najpierw?
- Oczywiście, że dobrą
- odpowiada mężczyzna.
- W niebie też gramy w piłkę.
- A jaka jest zła?
- Jutro z nami zagrasz.

X X X

Rozmowa dwóch przedszkolaków:
- Gdzie się urodziłeś?
- Na wsi. A ty?
- W szpitalu.
- A na co byłeś chory?

X X X

Mąż mówi do żony:
- Zrób mi kanapkę.
- A magiczne słowo
- przypomina żona.
- Biegiem.

X X X

Do stolika podchodzi kelner:
- Co dla pana? - pyta.
- Na razie jedno piwo. Czekam jeszcze na dwie panie.
- Jasne czy ciemne?
- A co to pana obchodzi?

X X X

Do policjanta podbiegają dwaj zdyszani chłopcy.
- Panie władzo! Szybko, tam za rogiem!... - wołają.
- Co się stało? - pyta policjant.
- Nasz nauczyciel!...
- Miał wypadek?
- Nie... Źle zaparkował!

X X X

Po co Adamowi Małyszowi telefon komórkowy? Żeby trener mógł do niego zadzwonić, kiedy ma lądować.

X X X

Dentysta do boksera wagi ciężkiej:
- Czy przed wyrwaniem zęba mam zastosować znieczulenie?
- Jeśli o mnie chodzi to niekoniecznie. Ale jeśli chodzi o pana, to szczerze bym radził.

X X X

- Dlaczego oskarżony ukradł ten samochód.
- Bo nie chciałem spóźnić się do pracy.
- A nie mógł oskarżony jechać autobusem?
- Nie mogłem! Na autobus nie mam prawa jazdy.

X X X

Dlaczego małysz zajął drugie miejsce na dużej skoczni w Lahti? Bo przeszedł na IDEĘ i stracił zasięg.

X X X

Złodziej do złodzieja.
- Ty, na następny skok zabierzemy tego Małysza. Słyszałem, że jest niezły.

X X X

Dlaczego policja ściga Małysza za napady? Bo robi duże skoki.

X X X

Małysz wraca do domu po zwycięstwie w Turnieju Czterech Skoczni. Staje w drzwiach, a żona na to:
- Dobra, to teraz skocz do sklepu.

X X X

Dwaj wariaci stoją pod drzewem i udają, że są grzybami. Przechodzi pielęgniarz i przynosi im obiad. Jeden z nich zabiera się za jedzenie, a drugi stoi dalej nieporuszony.
- Jedz grzybku - zachęca go pielęgniarz. - Zobacz, twój kolega grzybek je...
- Tak, ale on jest grzybem jadalnym.

X X X

W samolocie siedzą obok siebie dwaj pasażerowie. Jeden - obyty w podróżach, drugi - wystraszony nowicjusz. Wystraszony wygląda za okno i chwyta sąsiada za ramię mówiąc:
- Niech pan popatrzy na tych ludzi, wyglądają jak mrówki!
- Bo to są mrówki
- odpowiada sąsiad. - Jeszcze nie oderwaliśmy się od ziemi.

X X X

Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta, lekarz oświadcza:
- Mój panie, skoro na wigilijną kolację zjadł pan dwa talerze grzybowej zupy, całego karpia z kartoflami, sporą porcję pierogów i pięć kawałków ciasta, to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu.
- Kiedy ja, panie doktorze, przed wigilią też nie miałem apetytu...

X X X

- Jasiu, kim chciałbyś w przyszłości zostać? - pyta nauczycielka.
- Świętym Mijołajem.
- Czyżby dlatego, że ma wspaniałe sanie, dużo podróżuje po świecie i roznosi prezenty?
- Nie, dlatego, że pracuje raz w roku.

X X X

Kazio zasiada do odrabiania lekcji i pisze wypracowanie. Praca jednak idzie mu dość mozolnie. W pewnym momencie zwraca się do ojca:
- Tatusiu, czy mógłbyć mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
- Jutro przyjeżdża do nas moja teściowa z tygodniową wizytą.

X X X

Stasio wrócił ze szkoły i mówi:
- Wiesz mamo, Piotrek przyszedł brudny na lekcję i pani za karę wysłała go do domu!
- I co pomogło?
- Tak, dzisiaj cała nasza klasa przyszła na lekcje brudna.

X X X

Kowalski po suto zakropionej kolacji z kolegami stracił głos i mówił tylko szeptem. Poszedł do lekarza. Stanął pod drzwiami i zapukał. Otworzyła mu żona doktora.
- Czy pani mąż jest w domu? - wyszeptał cicho Kowalski.
- Teraz go nie ma - szepnęła kobieta. - Niech pan wchodzi, tylko szybko.

X X X

- Po miesiącu milczenia mąż w końcu odezwał się do mnie - zwierzyła się kobieta przyjaciółce.
- I co powiedział?
- Kazał mi być cicho!

X X X

Do baru wchodzi mysz i cichutko pyta:
- Kot jest?
- Jest, ale śpi
- mówi barman.
- W takim razie setkę czystej i uciekam.
Po chwili znów przychodzi i prosi o następną setkę. Wypija, ociera wąsy rękawem i odważnie mówi:
- Dla mnie jeszcze raz to samo i można budzić kota!

X X X

Chwali się blondynka blondynce:
- Kupiłam włochate jajka...
Włochate? Niemożliwe, przecież nie ma takich jajek.
Jak to nie ma? Mam je w koszyku, możesz zobaczyć.

Przyjaciółka zagląda i mówi:
- Głupia, to jest kiwi. Z tego robi się pastę do butów!

X X X

Czy ty mnie kochasz? - pyta dziewczyna chłopaka.
- Kocham!
- A ożenisz się ze mną?
- Hm... Zdzwonimy się...

X X X

Jasio przychodzi do sklepu i głośno czyta sprzedawcy, co mama zapisała mu na karteczce:
- Kilogram cukru, 20 deka szynki, paczka makaronu, litr mleka i policz, czy dobrze wydał ci resztę ten stary oszust.

X X X

Wrócił wnuczek od dziadków i oznajmił:
- Tato, ja ożenię się z babcią!
- Synku, nie możesz ożenić się z moją matką.
- A ty z moją mogłeś?
- oburzył się chłopiec.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 3
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    brak autoryzacji 905 nieautoryzowano authorization failed nieautoryzowano