Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

- Mamo, z mojego listu do Świętego Mikołaja wykreśl kolejkę elektryczną, a wpisz łyżwy.
- A dlaczego? Nie chcesz pociągu?
- Chcę, ale jeden już znalazłem w waszej szafie.

X X X

Na płatny patking podjeżdża zdezelowany samochód. Z budki wychyla się parkingowy i woła:
- Pięć złotych!
- Kupił pan!
- odkrzykuje zadowolony kierowca.

X X X

Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle rozszalała się burza, dwadzieścia metrów przed furmanką uderza piorun. Gazda patrzy w niebo, podnosi palec i mówi:
- Noooooo...
Jedzie dalej. Tym razem piorun uderzył pięć metrów za furmanką. Gazda znowu podnosi palec i mówi:
Nooooo...
Jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździnę na furmance, na co gazda wzdycha z ulgą:
- No!!!

X X X

Roztargniony profesor po powrocie z wagonu restauracyjnego nie może znaleźć swego przedziału. Zwraca się więc do konduktora o pomoc:
- Czy zapamiętał pan numer przedziału? - pyta konduktor.
- Nie, ale pamiętam, że okno wychodziło na jakieś duże jezioro.

X X X

Młody mąż przychodzi głodny z pracy i siada do zupy przygotowanej przez świeżo poślubioną żonę:
- Kochanie, przecież to jakaś woda.
- Nie "jakaś" tylko przegotowana.

X X X

Rozmawiają dwaj koledzy.
- Jak sobie pomyślę, jakim jestem inżynierem, to aż boję się iść do lekarza.

X X X

Psychiatra rysuje trójkąt i pyta pacjenta, z czym mu się to kojarzy.
- Z gołą babą - odpowiada pacjent.
Następnie lekarz rysuje kwadrat.
- A to? - pyta.
- Z gołą babą.
Dalej jest okrąg, sześciokąt itp. - odpowiedź niezmiennie brzmi:
- Z gołą babą.
- Pan jest zboczony!
- woła lekarz.
- Tak? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?

X X X

W czasie zjazdu absolwentów stary profesor pyta dawnego ucznia:
- A ty, Jasiu, ile masz dzieci?
- Ośmioro!
- odpowiada z dumą były uczeń.
- No tak - mruczy nauczyciel - w klasie też nigdy nie uważałeś.

X X X

Baca prowadzi turystów przez góry. Gdy doszli do rozlewiska, zdziwieni turyści pytają bacę:
- Baco, czemu w wodzie ten kapelusz płynie raz z prądem, a raz pod prąd?
- A, to kapelusz starego Zdzicha, powiedzioł tak: powódź ni powódź pole trza zaorać!

X X X

W ziomowy wieczów gajowy złapał w lesie złodzieja kradnącego drewno.
- Co, kradniemy drewno?
- Ja zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?!
- Jeśli nie będą chciały, to napalę nim w piecu...

X X X

Praktykant pyta ordynatora szpitala:
- Co mam wpisać w rubryce "przyczyna zgonu" ?
- Swoje nazwisko ...

X X X

- Co sie tak cieszysz, stara?
- Leszek od wojska sie wywinął.
- Super. Zaplaciliście lekarzowi?
- Nie, do więzienia idzie.

X X X

Zgubiono czarną dyplomatkę. Uczciwego znalazcę prosimy o odprowadzenie tej alkoholiczki do ambasady Czadu.

X X X

Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:
- A ty do kogo młody człowieku - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?

X X X

Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda pijaną, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje Czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- Kur...., jak można do tego stopnia kochać pieniądze...

X X X

Dziadziu odwiedził wnuczkę mieszkającą w Warszawie. Ta z radością zorganizowała dziadziowi pobyt, kupując m.inn. bilet do teatru. Po powrocie pyta:
- Dziadziu, co ci się podobało w teatrze?
- Jak płaszcze dawali
- wziąłem dwa...

X X X

Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia:
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja chciałbym sylikon! Moja siostra ma raptem dwa takie worki sylikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe samochody parkują pod naszym domem!

X X X

Co jest napisane na dnie butelki Coca-Cola produkowanej w Rosji?
- Otwierać z drugiej strony.

X X X

Tata mówi do Jasia:
- Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze?
- A mam ominąć przekleństwa?
- Tak.
- To nic nie mówił...

X X X

Kiedy możesz mieć pewność, że jesteś gruby?
Gdy leżysz na plaży, a Greenpeace próbuje Cię wkulnąc do wody...

X X X

Siedzi baca nad przepaścią i liczy:- 127, 127, 127, ...
Przechodzi turysta i pyta:
- Co robisz baco?
Baca zrzuca go w przepaść i liczy:
- 128, 128, 128, ...

X X X

- Jasiu - mówi tata. - Chcę, żebyś wiedział, że dostałeś ode mnie takie solidne lanie, bo bardzo cię kocham!
- Tatusiu, ja chyba nie zasługuję na tyle miłości...

X X X

Siedzi dwóch studentów psychologii na korytarzu. Widzą, nadchodzi asystent i dźwiga stertę książek. Nagle wywrócił się. Jeden ze studentów podrywa się aby mu pomóc. Na to drugi:
- Daj spokój, to pewnie znowu jakiś eksperyment.

X X X

Kolejka w aptece. Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę. Aptekarz podaje mu lek i mówi:
- 20 złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, tym razem aptekarz mówi:
- 40 złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz daje ten sam lek co pozostałym i mówi:
- 90 złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko podenerwował i mówi:
- Panie magistrze, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Magister odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę?
- Na recepcie było napisane: "cc nwkcmjdmcc pp".
Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo. W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- "Cześć Czesiek. Nie wiem kurna, co mu jest. Daj mu, co chcesz. Pozdrawiam. Przemysław"

X X X

Pewiem bogaty gospodarz miał córkę Zuzię na wydaniu. Tyle,że brzydka była i nikt nie chciał się z nią ożenić. Zapobiegliwy tatuś postanowił poszukac jej kawalera i znalazł całkiem miłego Stasia. Ale, żeby doszło do zaślubin musiał mu naobiecywać co nieco.
- Stasiu, moja Zuzia to: - mądra dziewczyna, -dobra, -zaradna, -gospodarna, -a pipeczkę ma jak 20 groszy. Jeżeli sie z nią ożenisz to kupię Ci mercedesa,.. -kupię Wam piękny duży dom, -wpłacę na konto 1 000 000 pln.
- To jak bierzesz ją???

Stasiu pomyślał, przekalkulował i zgodził się. Za miesiąc było huczne weselisko. Rano po nocy poslubnej Stasiu schodzi do kuchni i z pretensjami do teścia:
- Jak to tato? - mówiliście ,że ona ma pipeczkę jak 20 groszy, chyba raczej jak 5 zł?!!!
Gospodarz wstał, poprawił spodnie i mówi do Stasia:
- Zięciu, auto dostałes?
- Ano dostałem.
- Dom wam kupiłem?
- Ano kupiliście tato.
- Pieniądze dostaliście?
- Ano dostaliśmy.
- To tyla dobrego dostałeś.. a teraz kłócisz się o głupie 4,80????

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 4
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    nieautoryzowano no auth no auth wymiana linkow brak autoryzacji