Humor
  Gry
  Cytaty z IRC'a

 

 

 

 

 

 

 

 


X X X

Rozmawiają dwie blondynki:
- Podobno byłaś na urlopie?
- Tak.
- A gdzie?
- Nie wiem, jeszcze nie wywołałam zdjęć...

X X X

Dyrektor cyrku dał do gazety ogłoszenia następującej treści:
Poszukujemy odważnego mężczyzny, który z masztu wysokości piętnastu metrów z zawiązanymi oczami wskoczy do szklanki. Nie musi umieć nurkować, szklanka będzie pusta.

X X X

Winetou i Old Suterhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Suterhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Suterhand znowu mówi:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winetou wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę, ale nadal nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!!
- Dobrze, ale to już ostatnia strzała!

X X X

Hrabina pyta sługę:
- Janie co robi hrabia?
- Leży i nie oddycha.

Na to hrabina:
- A tak, on zawsze był leniwy.

X X X

Mówi brudas do brudasa:
- Jak jeszcze raz będziesz wbijał gwoździe moimi skarpetkami, to ci połamię prześcieradło.

X X X

Dziewczyna skarży się koleżance:
- Zostałam wczoraj strasznie oszukana.
- Co się stało?
- Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy.
- No i co?
- Graliśmy do rana.

X X X

- Wiesz, poznałam wczoraj superfaceta - mówi myszka do koleżanki. - Jest taki przystojny, inteligentny, doskonale się dogadujemy... Popatrz, mam nawet jego zdjęcie.
Koleżanka myszki patrzy uważnie na zdjęcie:
- Słuchaj, przecież to jest nietoperz!
- Uuuuu! A mówił, że jest pilotem!

X X X

Dwóch wariatów chce uciec z zakłądu psychiatrycznego. Jeden mówi do drugiego:
- Mam latarkę, przyświęcę na mur, ty wejdziesz po promieniu i uciekniesz.
- Co ty, myślisz, że jestem głupi? Ty zgasisz, a ja spadnę.

X X X

Zając wpada zdenerwowany do knajpy i krzyczy:
- Kto mi pomalował rower na zielono?!
Wstaje niedźwiedź:
- Ja, a bo co?
Zając przyciszonym głosem:
- Nic, chciałem tylko spytać, kiedy wyschnie.

X X X

Dwie mrówki, uciekając przed słoniem, weszły na drzewo. Słoń potrząsnął gałęzią i jedna mrówka spadła mu na kark. Ta, która została na drzewie, krzyczy do koleżanki:
- Uduś go! Uduś go!

X X X

Elegancko ubraną niewiastę zaczepia żebrak prosząc o pomoc finansową:
- Od kilku dni nic nie jadłem...
- Mój Boże
- mówi kobieta z zazdrością.
- Chciałabym mieć taką silną wolę.

X X X

Do lekarza, świeżo upieczonego docenta, przyszła rodzina z podziękowaniami za wyleczenie chorego.
- Dziękujemy, panie doktorze - mówią.
- Docencie, docencie - poprawia docent.
- Doceniamy, doceniamy...

X X X

Żona do męża:
- Kochanie, jak ci smakował obiad, który dziś ugotowała,?
- Skarbie, znowu dążysz do kłótni?

X X X

Do wsi słynącej z długowieczności mieszkańców przyjechała telewizja.- Jak - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- 96.
- A wy, dziadku, jaka macie dewizę?
- pyta reporter drugiego.- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
- A ile macie lat?
- 106.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki
- brzmi odpowiedź.
- Coś takiego! A ile macie lat, dziadku?
- 36.

X X X

- Jaki jest czas przyszły od słowa pije?
- Pijany
- odpowiada uczeń.

X X X

- Z kim spotkają się polscy piłkarze w drugiej rundzie mistrzostw?
- Z polskimi kibicami na lotnisku Okęcie...

X X X

Dwóch wariatów bawi się w sklep.
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz?! Mówi się kilogram chleba. Chodź,zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

X X X

Nauczyciel pyta na lekcji:
- Co to jest dyscyplina?
Odpowiada Mądrala:
- Dyscyplina jest wtedy, kiedy pan na nas tak krzyczy, żebyśmy tak nie krzyczeli.

X X X

Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciagają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko : ...bo to są buciki mojego brata ale mama kazala mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają ..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach

X X X

Ojciec z synem handlują kartoflami po osiedlach. Zajeżdżają na podwórko i wołają "Kartofelki! Kartofelki" Z drugiego piętra babeczka się wychyla, i woła że chce.
- Ile?
- Cztery worki.
- Synu idź
- mówi ojciec.
Na górze babka pyta:
- Dobra. Ile płacę?
- 200 zł.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi też niczego nie brakuje, może seks?
- Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tata.
- Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania?
- Jednak wolałbym zapytać.
- Ale dlaczego?
- Bo w zeszłym roku przeje...śmy 8 ton.

X X X

Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny...

X X X

Mówi pchła do męża
- Kochanie, koteczku, kochasz mnie?
- Tak złotko.
- To kup mi psa.

X X X

Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą energicznie się modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się staruszkowi.
Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i o co się modli?
Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się za pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to co bardzo, bardzo ważne, modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez 25 lat i modli się za te wspaniałe rzeczy? - pyta.
Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym mówił do ściany...

X X X

- Mój tatuś ma piękny nowy samochód - opowiada Jaś swoim kolegom.
- A gdzie go trzyma?
- Teraz schnie w garażu, bo tata całą noc go malował i zmieniał numery.

X X X

Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał zrobić porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponował:
- OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mną wyścigi na około studni, 50 okrążeń.
- Nie ma sprawy, no to zaczynamy?
- odrzekł młody.
- Dobra, ale wiesz co, ja znam teren, daję ci pół okrążenia forów.
Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i tak się gonią, ale odległość pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakaś ręka chwyta młodego koguta za szyję, na pieniek odrąbuje głowę i słychać:
- K...wa to już czwarty pedał w tym miesiącu.

X X X
  Statystyki
  • Adres IP: 38.103.63.59

    Przegladarka: CCBot/1.0 (+http://www.commoncrawl.org/bot.html)
    Użytkowników on-line: 1
  •   Polecamy



     

     

     

     

     

     
    PostNet - darmowy system wymiany bannerów PostNet - darmowy system wymiany bannerów

     
    Cukrownia

    no auth wymiana linkow no auth brak autoryzacji nieautoryzowano